,
Obserwuj
Mazowieckie

Tak będzie wyglądać nowa Skra w Warszawie. Kiedy szansa na pierwsze mecze?

Tamara Pawlik-Lipska
3 min. czytania
05.07.2023 11:38
Miasto rozstrzygnęło konkurs na zaprojektowanie stadionu lekkoatletycznego i hali sportowej na Skrze. Zanim jednak będziemy mogli zobaczyć tam mecz, miną co najmniej cztery lata.
|
|
fot. Bujnowski Architekci i ATJ ARCHITEKCI / UM Warszawa

Jury najbardziej doceniło projekt przygotowany przez zespół z pracowni Bujnowski Architekci i ATJ ARCHITEKCI z Warszawy. Obiekt chcieli zaprojektować nie tylko stołeczni specjaliści, ale także ci z Wrocławia czy Hamburga. Zwycięska praca zachwyciła jednak jurorów m.in. ponadczasowością projektu, uszanowaniem otoczenia i nawiązaniem do niezrealizowanej w całości koncepcji z lat 50.

- Hala i stadion mają to, czego chcieliśmy - wyjaśnia wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Tomasz Majewski. - Są optymalnie i funkcjonalnie rozwiązane, a poza tym zwycięska praca idealnie wpisuje się w charakter Pola Mokotowskiego i w dziedzictwo tego miejsca. Myślę, że gdy to wszystko powstanie, będzie to naprawdę piękny obiekt i ozdoba całej Warszawy - dodaje.

- Przede wszystkim chcieliśmy zachować parkowy charakter tego miejsca - uzupełnia Katarzyna Magdzik ze zwycięskiej pracowni architektonicznej. - Nasza hala jest tak niska, jak tylko można było to zrobić. Ma 10 metrów wysokości. Dodatkowo na elewacji zaplanowaliśmy drewno, a to powoduje, że ten budynek wygląda bardziej 'parkowo' niż sportowo - podkreśla.

Zwycięski projekt zakłada też zachowanie jak największej powierzchni biologicznie czynnej, dlatego np. parkingi w dużej części schowane są pod zabudowę. - Podczas wizyty na miejscu zobaczyliśmy m.in., że od wschodniej strony rosną czarne sosny. Dlatego właśnie z tej strony staraliśmy się wycofać wszystko do wnętrza zabudowy, żeby móc te drzewa zachować - mówi Katarzyna Magdzik.

I hala, i stadion mają być wykończone w drewnie. Architekci dotarli do pierwotnych projektów Skry z lat 50. - Staraliśmy się nawiązać do tego, co było - wyjaśniają zwycięzcy. - Cała elewacja jest tak naprawdę odtworzeniem tego, co było w tamtych projektach. Mamy też już to wszystko bardzo dokładnie zaprojektowane, więc mamy nadzieję, że kolejne prace projektowe pójdą szybko - zapowiada.

Nowa hala na Skrze ma pomieścić 6 tysięcy widzów. Przede wszystkim będzie służyć siatkarzom i koszykarzom. Z kolei stadion lekkoatletyczny ma mieć około 25 tysięcy miejsc i małą halę treningową.

- To będzie obiekt, na którym bez problemu będzie można rozegrać czy mistrzostwa świata, czy Europy, czy jakiś inny naprawdę spory meeting - komentuje Tomasz Majewski. - A przy okazji obiekt w takim kształcie pięknie pasuje do klimatu Pola Mokotowskiego - zaznacza.

Hala i stadion to drugi etap modernizacji warszawskiej Skry. Budowa pierwszego ma ruszyć jeszcze w tym roku i objąć m.in. lekkoatletyczny stadion treningowy, boisko do rugby i ścieżki biegowe. Ma też połączyć Skrę z zielenią Pola Mokotowskiego.

- Wiele lat trwała batalia, by odzyskać Skrę i móc zacząć tu remont. Żeby to miejsce znów mogło służyć warszawiakom i warszawiankom przede wszystkim w funkcji sportowej - mówi prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. - Warszawa potrzebuje nowoczesnej hali sportowej - podkreśla.

Ale Nowa Skra ma być nie tylko nowoczesna i ma nie tylko służyć sportowcom, przede wszystkim ma być otwarta na mieszkańców. Będzie można korzystać ze ścieżek biegowych, ale też np. zajrzeć na stadion i zobaczyć, jak wygląda. - Nie będzie to obiekt za murem - zapewnia Tomasz Majewski. - Cały pierwszy etap ma być poświęcony głównie sportom amatorskim - nadmienia.

- Warszawa chyba zbyt długo czekała, aby na Skrę powrócił sport na tym najwyższym poziomie. Mam też nadzieję, że czas, który jest potrzebny, by sport zagościł na Skrze, jest teraz dużo krótszy niż ten, który jest już za nami - dodaje stołeczny radny Paweł Lech.

Co dalej?

Do powstania hali potrzeba jednak jeszcze sporo czasu. Teraz miasto będzie negocjować warunki umowy na projektowanie hali ze zwycięską pracownią architektoniczną. Ten etap prawdopodobnie uda się zamknąć jeszcze w wakacje. Później jednak architekci będą dopracowywać szczegóły projektu i będą mieli na to ponad rok. Następnie trzeba będzie znaleźć wykonawcę samych prac budowlanych. - Szacujemy, że cały ten proces zajmie nam czas do 2027 roku - mówi wiceprezydentka Renata Kaznowska. - Ten czas dotyczy tylko hali, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby proces dotyczący stadionu głównego toczył się równolegle - uzupełnia.

Na budowę hali miasto ma w budżecie 100 mln złotych. Budowę samego stadionu ma jednak dofinansować rząd. Ratusz toczy rozmowy w tej sprawie.

Miasto o odzyskanie terenów przy Wawelskiej toczyło sądową batalię przez 13 lat. Mimo kolejnych wyroków sądów różnych instancji nakazujących zwrot zajmowanych przez ponad 40 lat terenów, stowarzyszenie RKS 'Skra' nie chciało tego dobrowolnie zrobić. Dopiero interwencja komornika w 2021 roku pomogła miastu zająć tereny dawnej Skry. Przez dwa ostatnie lata sam stadion i inne obiekty były porządkowane i inwentaryzowane. Cały kompleks, łącznie ze znajdującą się tam zielenią, przez lata był bardzo zaniedbany.