,
Obserwuj
Mazowieckie

Po raz pierwszy będą strzelać do dzików w Warszawie. "Z ciężkim sercem podjąłem decyzję"

Tamara Pawlik-Lipska
2 min. czytania
17.07.2023 12:50
Prezydent Warszawy zapowiedział ograniczony odstrzał dzików w mieście. - Zdałem się na opinię ekspertów. Ci wyraźnie powiedzieli: jeżeli chcemy mieć pewność co do bezpieczeństwa warszawiaków, to niestety taka trudna decyzja będzie musiała zostać podjęta - tłumaczył.
|
|
fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

- Z ciężkim sercem podjąłem decyzję o tym, żeby dokonać ograniczonego odstrzału dzików - poinformował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. - W ubiegłym roku mieliśmy 2500 zgłoszeń. Teraz, tylko w pierwszym półroczu, było już 3000 zgłoszeń dotyczących pojawiania się dzików w samym mieście - tłumaczył.

Gminy wokół stolicy regularnie dokonują odstrzału dzików. Warszawa wstrzymywała się z podjęciem takiej decyzji jeszcze w ubiegłym roku.

- W tej sprawie zdałem się na opinię ekspertów - podał Trzaskowski. - Ci wyraźnie powiedzieli: jeżeli chcemy mieć stuprocentową pewność co do bezpieczeństwa warszawiaków, to niestety taka trudna decyzja będzie musiała zostać podjęta. Dlatego też taką decyzję podjąłem. Mam nadzieję, że będzie jednorazowa. Mamy sporo sposobów na radzenie sobie z dzikami i do tej pory nam się to udawało, również przez te kilka miesięcy w tym roku. Teraz niestety sytuacja jest bardzo trudna - wyjaśniał prezydent miasta.

Apel o niedokarmianie 

Ratusz apeluje do warszawiaków, żeby nie dokarmiać dzików, bo to zachęca je do wchodzenia w głąb miasta. Dziki karmione są w specjalnych miejscach, żeby utrzymywać je właśnie z dala od zabudowań.

Odstrzał dzików będzie miał miejsce jesienią i zimą. Teraz ratusz będzie reagował tylko w sytuacjach realnego zagrożenia bezpieczeństwa.

- Mieliśmy już takie sytuacje, że locha z młodymi pojawiła się na terenie szkoły, na placach zabaw czy w miejskich parkach - mówiła dyrektorka koordynatorka ds. zielonej Warszawy Magdalena Młochowska. - Właśnie w takich przypadkach potrzebujemy decyzji o możliwości odłowu. Na tę chwilę będziemy wprowadzać w życie tę decyzję tylko w sytuacjach krytycznych - zapewniała.

Jak mówiła Młochowska, populacja dzików odrodziła się po ASF. - Jest ich bardzo dużo, a dodatkowo warunki miejskie są dla nich bardzo dobre. Jest tu ciepło, jest też bardzo dużo łatwo dostępnego pokarmu. Przez to mamy coraz więcej sytuacji, gdy pojawia się zagrożenie w miejscach, gdzie są na przykład dzieci. Było też kilka zaatakowanych przez dziki psów - wspominała urzędniczka.

Cały czas ze względu na afrykański pomór świń obowiązuje zakaz wywożenia dzików poza Warszawę. - W poprzednich latach, przed ASF i przed wścieklizną, wywożenie dzików było prawnie możliwe i to nam często ratowało sytuację - mówiła Młochowska. - Wiele dzików było po prostu wywożonych z terenów miejskich. Teraz nie ma tej możliwości, więc musimy je odławiać i uśmiercać - dopowiedziała.

Miasto zapewnia, że w przypadku interwencji związanej z pojawieniem się dzików w jakimś miejscu służby najpierw będą starać się je po prostu przepędzać. Zajmują się tym strażnicy miejscy i łowczy z Lasów Miejskich. Są jednak sytuacje, w których nie da się przepędzić dzika w miejsce, w którym i on, i ludzie będą bezpieczni. To na przykład centrum miasta, gdzie zwierzę z parku pełnego ludzi może wybiec na ruchliwą drogę. Wtedy takie dziki będą odławiane.