advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Mazowieckie

Uchwała Sejmu nie robi wrażenia w neo-KRS. "A gdyby wezwał do stosowania kary śmierci?"

4 min. czytania
05.01.2024 15:23
Sędzia Paweł Styrna jest jednym z piętnastu członków Krajowej Rady Sądownictwa, wybranych przez polityków. Sejm podjął uchwałę wzywającą sędziów do zaprzestania działalności w radzie. Sędzia nie zamierza się jednak uchwale podporządkowywać. - A gdyby Sejm za rok, dwa czy trzy lata wydał uchwałę wzywającą do stosowania kary śmierci? Nie ustawę, a uchwałę właśnie, to co wtedy? - pyta w rozmowie z TOK FM.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Paweł Styrna jest sędzią Sądu Rejonowego w Wieliczce, delegowanym obecnie do Sądu Okręgowego w Warszawie, gdzie orzeka w Wydziale Rodzinnym i Nieletnich. Studiował prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, studia ukończył z oceną bardzo dobrą, dostał się na aplikację sądową i odbywał ją w latach 1995-1997 w Sądzie Wojewódzkim w Krakowie (egzamin sędziowski zdał z wynikiem bardzo dobrym). Na przestrzeni lat pracował w różnych wydziałach - m.in. Cywilnym czy Ksiąg Wieczystych. W 2007 roku pracował też w Ministerstwie Sprawiedliwości, w Departamencie Sądów Powszechnych. Od lutego 2018 roku do marca 2021 był jednym z tzw. 'dobrozmianiowych' szefów, powierzono mu funkcję wiceprezesa Sądu Okręgowego w Krakowie. 

Sędzia Paweł Styrna od kilku lat jest członkiem neo-KRS i - jak mówi w rozmowie z TOK FM - nie zamierza z tego na razie rezygnować. Nawet mimo podjętej 20 grudnia 2023 roku przez Sejm uchwały wzywającej członków Krajowej Rady Sądownictwa - 'wybranych do jej składu wbrew Konstytucji RP' - do zaprzestania działalności.

"Sejm Rzeczypospolitej Polskiej deklaruje podjęcie działań na rzecz przywrócenia zgodności stanu prawnego ze standardami konstytucyjnymi oraz międzynarodowymi, a także wzywa organy władzy publicznej, w szczególności Prezydenta RP, do niezwłocznego podjęcia działań mających na celu przywrócenie Krajowej Radzie Sądownictwa pozycji ustrojowej oraz funkcji określonych w Konstytucji RP i właściwych dla demokratycznego państwa prawnego' - wskazano w uchwale. 

Sędzia w rozmowie z TOK FM mówi wprost, że w jego ocenie - uchwała ma z jednej strony wymiar prawny (wskazanie konkretnych przepisów prawa), ale z drugiej strony - polityczny. Nasz rozmówca wskazuje, że jest to forma politycznego apelu do członków Krajowej Rady Sądownictwa, wystosowana przez większość sejmową.

- Uchwała w moje ocenie ma charakter polityczny. Jest m.in. odezwą do prezydenta i do Krajowej Rady Sądownictwa. Mamy w niej choćby preambułę, która wskazuje na sposób pojmowania określonych aktów prawnych, w tym wypadku Konstytucji, przez większość, która przyjęła uchwałę. I są to akty woli organu politycznego. Żeby sprawa była jasna, ja polityki nie postrzegam pejoratywnie - to jedna z form działalności społecznej i należy to uszanować, bo tak jest skonstruowane państwo demokratyczne. Chcę jednak podkreślić, że żaden z wymienionych w uchwale organów nie jest powołany do badania aktów prawnych, ale też uchwał, z konstytucją - mówi sędzia Paweł Styrna. 

Pytany przez nas, czy nawet przez myśl mu nie przeszło, by podporządkować się sejmowej uchwale, a tym samym przyczynić się do zakończenia chaosu prawnego w państwie, odpowiada pytaniem. - A gdyby Sejm za rok, dwa czy trzy lata wydał uchwałę wzywającą do stosowania kary śmierci? Nie ustawę, a uchwałę właśnie, to co wtedy? A gdyby Sejm wydał uchwałę wzywającą sędziów do karania za poglądy polityczne czy za orientacje różnego rodzaju? Czy tylko dlatego, że większość parlamentarna podjęła uchwałę, a nie ustawę sędziowie mają się temu podporządkować? - pyta sędzia, mówiąc wprost, że w jego ocenie - nie. 

Działalność neo-KRS jest - zdaniem wielu ekspertów, ale też europejskich trybunałów - głównym powodem problemów z praworządnością w Polsce, jak mówią niektórzy - grzechem pierworodnym. Dlatego od zmian w KRS ma się zacząć naprawianie praworządności. Uchwała Sejmu to pierwszy krok - sygnał dla sędziów z neo-KRS: macie szansę się wycofać, przerwać chaos prawny. Ale wszystko wskazuje na to, że tak się nie stanie. 

Sędzia Paweł Styrna w rozmowie z TOK FM przyznaje, że do apelu z uchwały się nie zastosuje. Zastrzega jednak, że w momencie, w którym pojawi się nowa ustawa o KRS, podporządkuje się jej zapisom. - Jeżeli będzie taka wola parlamentu, to nie będę ani protestował, ani wychodził na ulice, ani nie będę stawał z kartkami na schodach sądowych. W moim przekonaniu, przepisy ustawy należy stosować i należy je wykonywać. Natomiast uchwały, czyli tego typu odezwy, nie są aktem prawnym - tłumaczy Styrna. 

"Wybór przedstawicieli środowiska sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa powinien mieć charakter autonomiczny i być realizowany przez środowisko sędziów, bez możliwości czynnego udziału organów władzy ustawodawczej i wykonawczej" - zapisano w sejmowej uchwale. Wskazano w niej również, że decyzje wcześniej podjęte - dotyczące wyboru członków neoKRS - "zostały podjęte z rażącym naruszeniem Konstytucji RP". 

Dopóki nie ma nowego projektu ustawy o działalności KRS, minister sprawiedliwości chce powstrzymać działanie rady w inny sposób. Nie będzie ogłaszał konkursów na stanowiska sędziowskie, by nie pogłębiać chaosu i nie "wpuszczać" do systemu nowych neosędziów, powoływanych w wadliwej procedurze, przed upolitycznioną KRS. 

- To minister sprawiedliwości rozstrzyga, czy konkurs na stanowisko sędziego jest otwarty. I przypuszczam, że przez pewien czas nie będzie nowych konkursów, by uniknąć pogłębiającego się chaosu wynikającego z niezgodnych z prawem działań Krajowej Rady Sądownictwa. To nie oznacza, że sądownictwo stanie, jeśli nie będzie nowych sędziów. Przeciwnie, zatrzymany będzie proces pogłębiającego się chaosu w wymiarze sprawiedliwości, bo wiemy, że neosędziowie są osobami, które są powołane wadliwie i to ma określone skutki procesowe - mówi w TOK FM prof. Mirosław Wyrzykowski, prawnik, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.