,
Obserwuj
Mazowieckie

Strajk Kobiet zwołuje demonstracje przed Pałacem Prezydenckim. Pójdą też do Hołowni

oprac. Karolina Wiśniewska
2 min. czytania
08.03.2024 09:45
W piątek 8 marca Strajk Kobiet organizuje demonstracje na ulicach Warszawy. Organizatorki zapowiadają, że "najpierw pojawią się u Dudy, a potem u Hołowni". Gdzie i o której godzinie rozpocznie się marsz?
|
|
fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl

Demonstracja Strajku Kobiet rozpocznie się o godzinie 18 przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu. Stamtąd ma się przenieść przed biuro Polski 2050. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie wydarzenia w mediach społecznościowych.

"Wychodzimy na ulice po ustawę w sprawie dostępnej pigułki 'dzień po' i po procedowanie ustaw proaborcyjnych" - informują organizatorki protestu. Od prezydenta żądają podpisania ustawy umożliwiającej dostęp do antykoncepcji awaryjnej bez recepty. Z kolei od marszałka Szymona Hołowni domagają się wszczęcia prac nad ustawami proaborcyjnymi.

"Dzieje się dużo, farbowani demokraci wpadają w histerię i stają się nieprzewidywalni. Albo raczej: przewidywalni, dlatego byłyśmy przygotowane na szybkie zmiany. Myślałeś, Szymon Hołownia, że nie zareagujemy?" - pyta w mediach społecznościowych Strajk Kobiet.

Post na Facebooku

Co Polacy sądzą o aborcji?

W tym tygodniu TOK FM i OKO.press publikowało sondaż dotyczący aborcji. Ipsos zapytał Polaków o to, czy chcą, aby kobiety miało prawo do aborcji do 12. tygodnia. Na pytanie: "W Sejmie czekają na rozpatrzenie ustawy, które przyznają kobiecie prawo do aborcji do 12. tygodnia. Czy chciał(a)by Pan(i), żeby zostały przyjęte przez Sejm", 41 proc. ankietowanych odpowiedziało, że zdecydowanie chcieliby, żeby to nastąpiło jak najszybciej. Odpowiedź: Raczej chciał(a)bym, ale nie jest to aż tak pilne - wskazało 21 ankietowanych. Przeciwko liberalizacji ustawy opowiedziało się 27 proc. respondentów. Odpowiedź: zdecydowanie nie - wskazało 18 proc., a raczej nie - 9 proc. Niezdecydowanych jest 11 proc.

Z badania wynika, że liberalizację prawa aborcyjnego popierają niemal na tym samym poziomie mężczyźni (61 proc.) - z niewielkim wzrostem poparcia przez kobiety (62 proc.).

Awantura o aborcję pokazała prawdziwy układ sił. Oto kto rozdaje karty w koalicji rządowej

Zmiany prawa ws. aborcji. Cztery projekty ustaw

W Sejmie aktualnie na rozpatrzenie czekają cztery projekty ustaw dotyczące aborcji. Lewica złożyła nawet dwa. Jeden dotyczy legalnego przeprowadzenia aborcji do 12. tygodnia ciąży bez konieczności podania przyczyny. Drugi dotyczy dekryminalizacji aborcji. 

Projekt Koalicji Obywatelskiej zakłada możliwość przerwania ciąży do 12. tygodnia. Politycy KO chcą również, aby kobieta mogła dokonać aborcji także po 12. tygodniu, jeśli stanowi zagrożenie dla jej życia i zdrowia, jest wynikiem czynu zabronionego oraz w sytuacji, w której istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia nieodwracalnych wad płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.   

Trzecia Droga chce przywrócić stan prawny sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. Politycy uważają, że ten projekt ma największe szanse poprzeć prezydent. Politycy PSL i Polski 2050 opowiadają się też za przeprowadzeniem referendum w tej sprawie.   

Decyzją Szymona Hołowni Sejm zajmie się tymi projektami dopiero po wyborach samorządowych. Marszałek tłumaczył, że czuje się odpowiedzialny za to, "żeby pewne ważne rzeczy, nie działy się w samym środku wielkiego politycznego młynka". - Chciałbym, żeby miały szanse choćby przejść do drugiego czytania, po to, by późnej móc spokojnie być procedowane - przekonywał.

Po co Hołowni awantura o aborcję? 'Robi polityczną głupotę'