Jest śledztwo ws. pożaru na Marywilskiej. Wiadomo, jakie kroki zostały już podjęte
Hala, w której było ponad 1400 sklepów i punktów usługowych, zaczęła się palić po godz. trzeciej w niedzielę. W poniedziałek rano na miejscu wciąż pracowało sześć zastępów straży pożarnej. Jak informował st. kpt. Adam Strąk z Komendy Miejskiej PSP, choć dogaszanie pożaru zakończono, to zadaniem strażaków był dozór miejsca ze względów bezpieczeństwa.
Policja zaapelowała do wszystkich osób pokrzywdzonych w wyniku pożaru, by zgłaszały się na komendy policji. Zwróciła się również o przekazywanie jej wszystkich istotnych informacji mogących pomóc w wyjaśnieniu przyczyn zdarzenia.
Śledztwo ws. pożaru
Rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prokurator Norbert Woliński przekazał, że zostało wydane postanowienie o wszczęciu śledztwa w sprawie sprowadzenia w nieustalony sposób zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach, a mającego postać pożaru. 'W jego wyniku doszło do spalenia tego obiektu oraz znajdujących się w nim lokali' - powiedział Woliński. Dodał, że właściciel kompleksu handlowego i najemcy stanowisk usługowo-handlowych ponieśli szkody w łącznej, nieustalonej aktualnie dokładnie wysokości, przekraczającej milion złotych.
Co dalej z halą Marywilska 44? Właściciel ogłosił decyzję
Jak mówił wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski, aktualnie 'analizowane są kwestie wsparcia dla przedsiębiorców'. - To mogą być tylko i wyłącznie środki o charakterze specjalnym, dlatego że nie ma dedykowanego programu dla wsparcia przedsiębiorców - powiedział. Wyjaśnił, że 'nie wchodzą w grę zapomogi klęskowe, ponieważ pożar nie dotyczył osób prywatnych'.
Poinformował, że teren został przekazany właścicielowi, a Państwowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał zakaz użytkowania obiektu. - Na teraz brak jest osób poszkodowanych znajdujących się na terenie hali - powiedział Frankowski. Zapowiedział, że we wtorek zaplanowane jest spotkanie z przedstawicielami miasta i prezesem Marywilskiej 44.
Biegli nadal nie mogą wejść na teren spalonej hali Marywilska. Ważny apel policji
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że przy Marszałkowskiej 77/79 powstało specjalne stanowisko dla tych, którzy chcieliby m.in. zarejestrować się jako osoby bezrobotne czy uzyskać wsparcie w zakresie pośrednictwa pracy.
Przekazał, że zapadła decyzja, by szukać poszkodowanym dodatkowych miejsc na targowiskach miejskich. - Nie wydarzy się to w ciągu kilku godzin, ale mamy takie miejsca, jest ich ponad sto. W porównaniu z liczbą przedsiębiorców, którzy mogliby być zainteresowani, to nie jest duża liczba, ale będziemy na ten temat rozmawiali ze spółką Kupiec Warszawski po to, by ustalić podstawowe fakty i to, w jaki sposób moglibyśmy ewentualnie pomóc - powiedział. Dodał, że rozmowy będą też dotyczyły warunków dzierżawy 'w tej bardzo trudnej sytuacji'.
Rzecznik stołecznej policji podinsp. Robert Szumiata poinformował, że policja otrzymała wiele telefonów m.in. od mieszkańców stolicy z zapytaniem, czy ostatnie wątki pożarów można łączyć. - Wiemy wszyscy doskonale, że poza pożarem wczoraj na ulicy Marywilskiej były trzy inne pożary, dzisiaj pożar szkoły w Grodzisku Mazowieckim. Chciałem dzisiaj jasno i wyraźnie podkreślić, że na tę chwilę nie ma żadnych podstaw, aby te wszystkie pożary ze sobą łączyć - podkreślił Szumiata.
Właściciel hali, spółka Mirbud poinformowała, że 'zarząd spółki podjął decyzje o odbudowie hal handlowych Centrum Handlowego Marywilska 44'. Firma wskazała, że o szacowanym wpływie zdarzenia na wyniki finansowe grupy kapitałowej poinformuje w kolejnych raportach. Spółka przypomniała, że majątek Marywilska 44 Sp. z o.o. jest ubezpieczony.
W MSWiA nowy szef resortu Tomasz Siemoniak odebrał od komendantów głównych PSP i policji raport dotyczący ostatnich pożarów w Polsce. Omówione zostały działania służb MSWiA, biorących udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych - przekazał resort. 'Poruszono temat nowelizacji przepisów i wymagań technicznych dla budynków' - poinformowano.
Wcześniej Siemoniak został zapytany, czy polskie służby badają, czy osoby z innych państw przyczyniły się do wybuchu pożarów, które w ostatnich dniach miały miejsce w Warszawie i Siemianowicach Śląskich. - Za wcześnie jest, żeby o czymkolwiek mówić. Trwa śledztwo. Będziemy na pewno informowali. Każdy wariant tutaj musimy rozpatrywać. Wiadomo, w jakiej jesteśmy sytuacji - odpowiedział.
W sprawie pożaru hali targowej głos zabrali również kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego Małgorzata Gosiewska i Tobiasz Bocheński. Domagają się od prezydenta Trzaskowskiego zapewnienia kupcom tymczasowego miejsca do prowadzenia działalności. W ocenie Gosiewskiej pomoc oferowana kupcom przez miasto jest niewystarczająca.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>