,
Obserwuj
Mazowieckie

Maciej Musiał kontra Muzeum Narodowe. Potańcówek w Królikarni już nie będzie

3 min. czytania
19.06.2024 09:13
Cafe Pląs, kawiarnia w parku Królikarnia prowadzona przez aktora Macieja Musiała, już nie zorganizuje tam żadnego dancingu - poinformowała Wyborcza.pl. Tak zdecydowało Muzeum Narodowe, do którego należy park na warszawskim Mokotowie.
|
|
fot. KAPiF.pl

Cafe Pląs w parku Królikarnia w Warszawie rozpoczęło swoją działalność w czerwcu 2023 roku. Lokal prowadzi popularny aktor Maciej Musiał. Na terenie parku znajduje się zabytkowy pałac, a przed jego schodami odbywały się organizowane przez Cafe Pląs bezpłatne dancingi i koncerty.

Odbywające się co dwa tygodnie wydarzenia gromadziły tłumy, co po pewnym czasie - jak poinformowała Wyborcza.pl - zaczęło przeszkadzać Muzeum Narodowemu, które jest właścicielem parku Królikarnia. Dlatego muzeum zgodziło się jedynie na dwa koncerty w maju. Kilkanaście pozostałych imprez, których do końca wakacji miało odbyć się aż 20, Cafe Pląs musi odwołać.

Muzeum Narodowe odwołuje dancingi w Królikarni. 'Z troski o bezpieczeństwo gości'

Swoją decyzję Muzeum Narodowe tłumaczy tym, że 'potańcówki w Cafe Pląs przyjęły charakter imprez masowych, podczas których faktyczna liczba uczestników i uczestniczek przekraczała kilkakrotnie deklarowaną wcześniej przez organizatora'. - Ograniczenia w ich organizacji wynikają wyłącznie z troski o bezpieczeństwo gości, zabytkowego budynku, rzeźb oraz dzikich zwierząt zamieszkujących Park Rzeźby w Królikarni - przekazała Wyborcza.pl rzeczniczka prasowa muzeum Monika Bala.

Jak dodała dyrekcja 'wielokrotnie podejmowała próby rozmów i negocjacji z najemcą mające służyć wypracowaniu takiej formy działalności Cafe Pląs, która respektowałaby zabytkowy charakter przestrzeni i gwarantowała spójność z programem kulturalnym Muzeum Rzeźby w Królikarni'. - Podjęte przez MNW działania wynikają także ze skarg mieszkańców okolicy, zaniepokojonych zmianą charakteru Parku Rzeźby z muzealno-spacerowego na imprezowy - wskazała Bala.

Właściciele Cafe Pląs odpowiadają za zarzuty MN. 'Dostaliśmy tylko jedną skargę'

Tomasz Czudowski, jeden ze współwłaścicieli Cafe Pląs przekonywał, że jako organizatorzy 'wypełnili skrupulatnie wszystkie wytyczne Muzeum Narodowego '. - Liczyliśmy osoby, które wchodziły na teren parku, ustalając limit na 900 osób. Zatrudniliśmy wskazaną przez muzeum firmę ochroniarską, która pilnowała rzeźb oraz dbała o bezpieczeństwo naszych gości. Wyznaczyliśmy strefy, gdzie nie można było palić papierosów, odgrodziliśmy dalsze części parku, do których nie było wstępu. Na miejscu byli też strażak i ratownicy medyczny - wymieniał.

Jak podkreślił Czudowski, 'w trakcie potańcówek nigdy nie dochodziło do bijatyk czy awantur'. - Dostaliśmy tylko jedną skargę, na którą od razu zareagowaliśmy. Jeden z sąsiadów narzekał na głośną muzykę. Ściszyliśmy głośniki, imprezy trwały tylko do północy. Do godz. 22 była potańcówka, a potem przez dwie godziny set didżeja, ale z głośnikami ustawionymi w stronę skarpy - argumentował.

Współwłaściciel Cafe Pląs zauważył ponadto, że 'zdarza się, że do godz. 9 na terenie parku odbywają się imprezy techno, na które narzekają sąsiedzi'. - Muzeum wynajmuje też cały teren parku korporacjom na ich wydarzenia. Ciężko nam zrozumieć, jakie są prawdziwe powody decyzji muzeum, skoro skrupulatnie wypełniliśmy wszystkie wymagania stawiane przez dyrekcję - podsumował.

Kawiarnia nadal będzie funkcjonowała w Królikarni. Imprezy będą odbywały się teraz w innym miejscu, chyba że Muzeum Narodowe zmieni swoją decyzję. Jednocześnie w sezonie letnim nadal będą odbywały się inne koncerty na terenie Królikarni - impreza 'W brzask', która rozpoczyna się o wschodzie słońca oraz cykl występów 'Pianokrąg'.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>