Jest reakcja na serial TOK FM. "Ludzie, których sąd ukrywa, decydują o życiu dzieciaków"
"O! Jest reakcja Sądu Okręgowego Warszawa - Praga na nasz serial 'Wojny domowe'" - napisał na X reporter TOK FM Michał Janczura. "Co prawda ciągle nie odpowiedzieli na nasze pytania, ale usunęli listę nazwisk biegłych ze swojej strony, gdy pytaliśmy o ich związki z prywatnymi podmiotami i brak kwalifikacji..." - dodał.
Janczura zwrócił się także do ministra sprawiedliwości i jego zastępczyni. "Zwracam tylko uwagę, że ci ludzie, których sąd teraz ukrywa, decydują o życiu dzieciaków. To trwa latami. NIK już w 2015 roku zwróciła uwagę na nieprawidłowości w tym sądzie" - podkreślił reporter TOK FM.
"Wojny domowe" to serial TOK FM opowiadający o dzieciach, które bywają ofiarami konfliktów między rodzicami. Produkcja pokazuje też, jak z ochroną dzieci nie radzą sobie instytucje państwa.
W trzecim odcinku opowiedziano historię niemal 9-letniej Gabrysi. Decyzją sądu ma opuścić matkę i przeprowadzić się do mieszkającego 650 km dalej ojca. Tak zdecydował sąd dla warszawskiej Pragi, który oparł się na opinii biegłych. Ich zdaniem, matka stosuje wobec dziecka przemoc. Jakiego rodzaju? Zaburza poprawne relacje ojca z dzieckiem, manipuluje córką, przez co Gabrysia - zdaniem biegłych - nie może się rozwijać, utrzymując kontakt z obojgiem rodziców. Z opinii wynika, że matka sama powinna poddać się terapii. Wnioski były więc już tylko formalnością: dziewczynka powinna zmienić miejsce pobytu. OZSS uznał, że lepiej Gabrysi będzie u taty.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Autorem serialu "Wojny Domowe" jest Michał Janczura. Za reżyserię postprodukcji odpowiada Bartosz Dąbrowski, głosów lektorskich użyczyli: Katarzyna Michałowska i Bartosz Dąbrowski. Grafikę przygotowała Karolina Klawińska, konsultacja prawna - Ewa Lewszuk.