,
Obserwuj
Mazowieckie

Miesięcznica smoleńska. Przemówienie Kaczyńskiego zagłuszał megafon. "Zdrajca"

zsz
3 min. czytania
10.02.2025 10:43
10 lutego w Warszawie prezes PiS Jarosław Kaczyński w otoczeniu innych polityków partii pojawił się przed pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej w Warszawie. 178. miesięcznica znów była zakłócana przez przeciwników obecnej opozycji i narracji o zamachu w Smoleńsku.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

 

  • We wtorek 10 lutego na placu Piłsudskiego w Warszawie rozpoczęła się 178. miesięcznica smoleńska;
  • Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński mówił m.in. o trwającej w Polsce 'kampanii ludzi Putina', czyli o przeciwnikach miesięcznic. Jego słowa zagłuszał mężczyzna, który przez megafon wykrzykiwał słowo 'zdrajca';
  • Kaczyński w swoim wystąpieniu narzekał także na nieprawidłową reakcję policji, która- w jego ocenie - nie chroni wystarczająco jego i innych uczestników obchodów. "Przyjdzie czas, kiedy ta uroczystość będzie powtarzana, ale już pod osłoną sił porządkowych" - powiedział prezes PiS.

 

We wtorek 10 lutego na placu Piłsudskiego w Warszawie rozpoczęła się 178. miesięcznica smoleńska. Przemówieniu prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego towarzyszyły okrzyki jego przeciwników, a szczególnie jednego z nich, mężczyzny z megafonem, który wykrzykiwał wciąż słowo: "zdrajca".

Miesięcznica smoleńska. Pomiędzy posłem PiS i aktywistą doszło do scysji

Mężczyzną z megafonem był aktywista Maciej Bajkowski. W pewnym momencie do niego oraz innych protestujących przeciwko upartyjnieniu pamięci o katastrofie smoleńskiej podszedł poseł PiS Mariusz Gosek. Polityk najpierw chciał zmusić Bajkowskiego do przerwania swoich okrzyków, a kiedy to nie pomogło, próbował wyciągnąć wtyczkę od nagłośnienia. - Z przykrością stwierdzam, że policja mi to uniemożliwiła - powiedział potem Gosek w rozmowie z "Faktem".

Według Kaczyńskiego zachowanie aktywistów "to odrażająca, obrzydliwa, putinowska kampania". - Przypominamy wielką zbrodnię dokonaną przez Putina i jego ludzi. Z bardzo prawdopodobnym udziałem jego ludzi tutaj także w Polsce. Tych ludzi, którzy tutaj cały czas prowadzą swoją kampanię. Przez cały czas przy pełnej tolerancji obecnej władzy putinowską kampanię. Odrażającą, obrzydliwą putinowską kampanię. Która uderza już dzisiaj nie tylko w twierdzenie oczywiste i prawdziwe - że był to zamach Putina. Ale uderza w samą ideę wspominania Smoleńska i jego ofiar - tych, którzy tam polegli - mówił Kaczyński.

Hołownia może być prezydentem bez wyborów? 'Zrobi się wtedy groźnie'

Prezes PiS - tak jak przy okazji poprzednich miesięcznic - zwrócił uwagę na nieprawidłową - jego zdaniem - reakcję policji. - Dziś ci ludzie, bez reakcji ze strony policji, prowadzą tutaj tę haniebną działalność. Ale my się nie załamiemy. Przyjdzie czas, kiedy ta uroczystość będzie powtarzana, ale już pod osłoną sił porządkowych. Przyjdzie czas prawdy. Prawdy o tym wielkim oszustwie, jakim było oddanie Rosjanom prawa do prowadzenia śledztwa ws. ich własnej zbrodni. Tej wielkiej hańby, która dotknęła nasz naród. Tej wielkiej hańby, która dzieje się także i tutaj. Której dokonują albo szaleńcy, wariaci, albo po prostu ludzie, którzy są na usługach, którzy są opłacani - mówił prezes PiS.

Dobrze, że będzie. Szkoda, że bez konsultacji. Posłanka gorzko o inicjatywie Tuska

Kaczyński miał uderzyć Komosę. Sejmowa komisja podjęła decyzję

6 grudnia ub.r. sejmowa komisja regulaminowa opowiedziała się za pociągnięciem do odpowiedzialności posłów PiS, w tym Jarosława Kaczyńskiego, za m.in. zniszczenie wieńca podczas obchodów miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. Komisja poparła także uchylenie immunitetu prezesowi PiS w związku z oskarżeniem go o pobicie Zbigniewa Komosy. Za uchyleniem immunitetu było 241 posłów, 206 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Sprawa ma związek z oskarżeniem Kaczyńskiego przez aktywistę o pobicie podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 października ub.r. Podczas przepychanek przy pomniku smoleńskim - według Komosy - Kaczyński dwukrotnie uderzył go w twarz. W związku z tym aktywista złożył w sądzie akt oskarżenia przeciw prezesowi PiS.

Posłuchaj: