,
Obserwuj
Dolnośląskie

Kilkulatka sama w przedszkolu. Zapomnieli zabrać ją na wycieczkę. "Była głodna i płakała"

2 min. czytania
14.08.2024 15:46
Do skandalicznego incydentu doszło w jednym z przedszkoli w Jeleniej Górze (Dolnośląskie). Dziewczynka bez niczyjej opieki spędziła w placówce aż sześć godzin, ponieważ przedszkolanka... zapomniała zabrać ją na wycieczkę. Oburzona rodzina dziecka zgłosiła sprawę na policję - podała Gazeta.pl
|
|
fot. Arkadiusz Stankiewicz / Agencja Wyborcza.pl

Do zdarzenia doszło w jednym z niepublicznych przedszkoli w Jeleniej Górze w piątek 9 sierpnia. Tego dnia grupa maluchów wybrała się na wycieczkę szkolną.

Przedszkolanka zapomniała o jednym z dzieci. Dziewczynka przebywała w placówce bez niczyjej opieki aż sześć godzin - podała Gazeta.pl.

"Zapewniono mnie, że córka pojechała"

O sprawie mieszkańcy Jeleniej Góry dowiedzieli się od matki dziecka, która opisała całą sytuację w mediach społecznościowych.

"Piszę do Państwa, aby nagłośnić sprawę, która miała miejsce w niepublicznym przedszkolu Radosne Tuptusie w Cieplicach. Otóż w piątek (9.08) moja niespełna 5-letnia córka, która tam uczęszcza, miała uczestniczyć w wycieczce spływem pontonowym po rzece Bóbr. Zapewniono mnie, że córka pojechała na wycieczkę, że płynie na pontonie z jednym z opiekunów, który był również ratownikiem medycznym, więc na pewno sobie świetnie poradzi! Podjechałam pod przedszkole koło godziny 17:00, żeby odebrać córkę. Jedna z opiekunek zaprosiła mnie do środka, do sali i razem miałyśmy zaczekać na panią kierownik, która chciała ze mną o czymś porozmawiać" - napisała kobieta cytowana przez portal 24jgora.pl.

Byliśmy u Bena z Zimbabwe. Student utknął w szpitalu na lata. Jest przełom

Gdy zestresowana matka dopytywała się, co stało się z jej dzieckiem, opiekunka "z uśmiechem na ustach" miała powtarzać, że nic się mu nie stało. Córka została przyprowadzona do kobiety po ok. 15-20 minutach. "Kiedy weszła do sali cała i zdrowa, kamień spadł mi z serca. Zapytałam córki, jak było na wycieczce, na co dziecko odpowiedziało mi, że nie pojechało, że była zamknięta sama w przedszkolu, była głodna i płakała" - czytamy.

Śmiertelne zatrucie galaretą na Podkarpaciu. Nowe informacje w sprawie małżeństwa S.

Przedszkolanka tłumaczyła się matce dziewczynki, że gdy reszta dzieci wychodziła z placówki, ta musiała się gdzieś schować. Nieobecność dziecka została zauważona po pół godzinie, jednak nie wrócono po nie, ponieważ kierowca odmówił powrotu. Dlatego zadzwoniono do mieszczącego się w tym samym budynku żłobka i poproszono jedną z opiekunek, by zabrała kilkulatkę.

Dziecko pozostawione samo w przedszkolu. Sprawę bada policja

Oburzona rodzina dziecka zgłosiła incydent na policję. Jak wynika z ustaleń portalu 24jgora.pl, przedszkolanki przyznały się do popełnionego błędu. "Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze prowadzą czynności w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia 5-letniej dziewczynki. Ze wstępnych ustaleń wynika, że dziewczynka została pozostawiona w przedszkolu bez opieki. Zabezpieczane są monitoringi oraz trwają przesłuchania świadków" - poinformowała cytowana przez TVN24 Beata Sosulska-Baran z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>