Budżet jednak z podpisem Nawrockiego. Wiceminister finansów: Ulga? Mógł odwalić szopkę i teatrzyk
Jesteśmy świadkami wyjątkowo zawziętej walki politycznej pana prezydenta z rządem, a zwyczajem opozycji jest krytykowanie budżetu - mówił w porannym "EKG" wiceminister finansów Jarosław Neneman. W rozmowie z TOK FM zdradził też pomysły resortu, jak załatać obecną dziurę budżetową.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co o podpisaniu budżetu przez Karola Nawrockiego sądzi Jarosław Neneman?
- Jak rząd zamierza zwiększać dochody?
Prezydent - mimo swoich zastrzeżeń - podpisał ustawę budżetową na ten rok. Jak tłumaczył, konstytucja nie daje mu w tym przypadku prawa weta. Karol Nawrocki zdecydował się jednak wysłać budżet w ramach tzw. kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego.
Wiceminister finansów Jarosław Neneman był pytany w TOK FM, czy taka decyzja prezydenta to powód do ulgi dla rządzących. - Ulga? Wiadomo, że prezydent musi podpisać budżet. Może przy tym odwalić pewną szopkę czy teatrzyk, ale budżet jest podpisany i działamy - skomentował krótko gość porannego "EKG".
W nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych prezydent Nawrocki stwierdził, że tegoroczny budżet "pokazuje bezradną kapitulację wobec wyzwań, przed jakimi stoi Polska" i jest oparty na "gigantycznym zadłużeniu, które nie przekłada się na lepsze życie obywateli".
- Jesteśmy świadkami wyjątkowo zawziętej walki politycznej pana prezydenta z rządem, a zwyczajem opozycji jest krytykowanie budżetu. Zwyczajem poprzednich prezydentów był raczej dość wstrzemięźliwy stosunek (do budżetu państwa - red.), no ale mamy inne czasy - tak zastrzeżenia prezydenta skomentował wiceminister Neneman.
Pieniędzy brakuje, ale są pomysły
Dodał przy tym, że prezydent zablokował niedawno kilka ustaw, które miały poprawić stan państwowej kasy. Chodzi o podwyżkę akcyzy na alkohol, podwyżkę tzw. opłaty cukrowej i pakiet zmian uszczelniający korzystanie z fundacji rodzinnych. Gość TOK FM zapowiedział, że resort wróci do tych rozwiązań, ale położy też na stole nowe pomysły.
Jeden z nich to podwyżka podatku VAT na energetyki i bezalkoholowe odpowiedniki alkoholu z dodatkiem soku. Dziś to 5 proc. (dla sprzedaży w sklepach) i 8 proc. (w przypadku gastronomii). Po zmianach, byłaby to podstawowa stawka - 23 procent.
- To jest projekt, on jest poddawany konsultacjom, będzie w nim odpowiednie vacatio legis. Sytuacja nie jest taka, żebyśmy musieli w trybie natychmiastowym coś wprowadzać - mówił Neneman. Jak wyliczał, na takiej drobnej zmianie budżet państwa może zyskać w skali roku nawet miliard złotych.
W ustawie budżetowej na ten rok rząd zapisał m.in. rekordowe finansowanie obronności w wysokości 200 mld złotych - to około 5 proc. polskiego PKB. Jednocześnie nie wszystkie wydatki mają pokrycie w bieżących dochodach państwa. W rezultacie deficyt budżetowy - nazywany potocznie „dziurą budżetową” - sięgnie w tym roku ponad 270 mld złotych.
źródło: TOK FM