,
Obserwuj
Gospodarka

Dla wielu Polaków to ukryta podwyżka podatku. Ale rząd nie planuje żadnych zmian

Tomasz Setta
2 min. czytania
20.01.2026 15:48

Nie ma razie decyzji, czy waloryzować progi podatkowe - mówił w porannym "EKG" wiceminister finansów Jarosław Neneman. Według części ekspertów zamrożenie obecnych progów, przy stale rosnących pensjach, to w praktyce "ukryta podwyżka podatków".

fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego progi podatkowe stoją w miejscu?
  • Kiedy rząd może zdecydować się na ich zmianę?

Rośnie liczba podatników, którzy pod koniec roku wpadają w tzw. drugi próg podatkowy. Dziś wynosi on 120 tys. złotych rocznego dochodu. Po przekroczeniu tej granicy stawka podatku PIT wzrasta z 12 do 32 proc. (przy czym wyższą stawkę płaci się tylko od nadwyżki, a nie od całości dochodu).

Małgorzata Samborska z Grant Thornton szacuje, że w 2025 roku już nawet co dziesiąty podatnik przekraczał próg. Z roku na rok takich osób przybywa, bo progi stoją w miejscu, a przeciętna pensja w Polsce stale rośnie - i to w szybkim tempie. W rezultacie część Polaków mierzy się z "ukrytą podwyżką podatku".

Wiceminister finansów Jarosław Neneman w rozmowie z TOK FM zgodził się, że tak to działa. Jednocześnie rząd - przynajmniej na razie - nie planuje w tej sprawie żadnych zmian.

"Pamiętajmy o sytuacji finansów publicznych"

- Można powiedzieć tak: jeśli mamy pewność, czy też duże prawdopodobieństwo, że prezydent nie podpisze naszych różnych, odważnych ruchów podatkowych, to jest takie miejsce, w których ten podatek automatycznie sam z siebie troszeczkę się podnosi. A pamiętajmy o sytuacji finansów publicznych, która jest trudna - tłumaczył gość porannego "EKG".

Prowadzący rozmowę Maciej Głogowski dopytywał, czy to oznacza, że skoro Karol Nawrocki wetuje niektóre z finansowych pomysłów ministerstwa, to Polacy nie mają co liczyć na zmianę progów. Wiceminister Neneman stwierdził, że to zbyt duże uproszczenie.

- Chciałbym tylko powiedzieć, że znajdujemy się teraz w sytuacji nieco innej niż rządy do tej pory, bo w wolnej Polsce różnym prezydentom zdarzało się wetować fundamentalne ustawy podatkowe. Natomiast takie "normalne ustawy", zmieniające rozkład obciążeń, w zasadzie zawsze były podpisywane przez prezydenta - tłumaczył wiceszef resortu finansów.

Minister przypomniał, że pod koniec zeszłego roku Karol Nawrocki nie zgodził się na kilka propozycji zwiększających dochody państwa. Chodzi o podwyżkę akcyzy na alkohol, podniesienie tzw. opłaty cukrowej czy uszczelnienie przepisów dotyczących prowadzenia fundacji rodzinnych. W efekcie resort nie planuje waloryzacji progów. - Zobaczymy, co czas pokaże. Na razie jest jak jest. Decyzji nie ma - skwitował Neneman.

źródło: TOK FM