Jajka są coraz droższe. "Do świąt obniżek raczej nie zobaczymy"
Jaja w polskich sklepach drożeją, bo jest ich mniej - przede wszystkim z powodu chorób drobiu, ale też zmian w strukturze sprzedaży w supermarketach. Podwyżki są wyraźne - mówił w TOK FM dr Mariusz Dziwulski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego jajka drożeją i o ile?
Wielkanocne pisanki będą w tym roku droższe. Jajka, to towar numer jeden przed nadchodzącymi za dwa i pół tygodnia świętami. Niestety - droższe jajka. - Jaja dzisiaj należą do grupy produktów, które drożeją najbardziej, te podwyżki na poziomie detalicznym wyniosły blisko 11 procent rok do roku. Podwyżki cen cały czas się utrzymują i w perspektywie dwóch-trzech tygodni, czyli do świąt Wielkiej Nocy raczej obniżek nie zobaczymy - podkreślał w popołudniowym "EKG" dr Mariusz Dziwulski, ekspert rynku rolno-spożywczego w PKO Banku Polskim.
Z czego wynikają podwyżki? - Niższa podaż w kraju, która jest konsekwencją strat w produkcji związanych z chorobami zwierząt. Mówimy tu przede wszystkim o grypie ptaków - wyjaśniał gość Wojciecha Kowalika.
Do tego dochodzą straty w związku z rzekomym pomorem drobiu. - To stanowi spory odsetek krajowego pogłowia, bo blisko 10 procent - mówił ekspert.
Ale jest jeszcze inny czynnik, zgoła odmienny. - Zmiana struktury sprzedaży detalicznej, wycofywanie się sieci handlowych ze sprzedaży jaj klatkowych w ostatnich latach spowodowało, że popyt na jaja produkowane w innych systemach chowu wzrósł - przekonywał Dziwulski.
Widać to wyraźnie w danych, jakimi dysponuje Ministerstwo Rolnictwa. - Jaja klatkowe w ujęciu rocznym podrożały tylko o kilka procent przy dużo większym wzroście cen jaj ogółem - dodał gość TOK FM.
Branża drobiarska też ostrzega, że jest drożej, ale uspokaja, że w sklepach nie zabraknie jaj przed Wielkanocą.
Źródło: TOK FM