,
Obserwuj
Gospodarka

Chcesz kupić mieszkanie? To tylko teraz. Ekspert zdradził w TOK FM powody

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
22.08.2025 13:00

Rośnie zdolność kredytowa Polaków. A to głównie dzięki obniżkom stóp procentowych. - Chętni do zakupu mieszkań mogą się w bankach zadłużyć przeciętnie na 12 procent więcej niż jeszcze kilka miesięcy temu - mówił w TOK FM Marek Wielgo z portalu GetHome.pl

  • Rośnie zdolność kredytowa Polaków;
  • Dzięki obniżkom stóp procentowych zdolność kredytowa wzrosła średnio o 12 proc.
  • "Oferta w największych miastach jest rekordowo duża, więc można już sobie poszukać czegoś fajnego i być może wstrzymać się z decyzją o zakupie np. do września czy października i zobaczyć, czy stopy procentowe jeszcze spadną" - powiedział w TOK FM Marek Wielgo.

To dobre informacje dla osób planujących zakup własnego mieszkania. Rośnie zdolność kredytowa Polaków. Tak wynika z najnowszego opracowania Rynku Pierwotnego i Rankomat. PL dotyczącego zdolności kredytowej gospodarstw domowych. 

Jak mówił w TOK FM współautor raportu Marek Wielgo z portalu GetHome.pl, tylko w tym roku zdolność kredytowa wzrosła o 12 proc. - To są oczywiście dane uśrednione, bo musimy wziąć pod uwagę, że banków udzielających kredyty jest co najmniej kilkanaście i dlatego wyliczana jest średnia z tych wszystkich banków, a między najbardziej "hojnym" a najmniej, są oczywiście spore różnice, sięgające nawet 100 tys. zł  - zaznaczył Wielgo. 

Gość "EKG. Ekonomia Kapitał Gospodarka" zwrócił uwagę, że dla singla, który "na rękę" zarabia 6 tys. zł, oznacza to zdolność kredytową rzędu ok. 420 tys. zł, ale na rynku kredytowym dominują obecnie nie single, a gospodarstwa domowe, dwu-trzy osobowe. - W przypadku gospodarstwa domowego składającego się z dwóch osób i przy zarobkach sięgających netto 8 tys. zł, średnia wysokość kredytu może wynieść 530 tys. zł. Rodziny z dzieckiem zarabiające 10 tys. "na rękę" mogą otrzymać kredyt w wysokości nawet przekraczającej 600 tys. zł - wyjaśnił Wielgo. 

Ekspert GetHome.pl zwrócił uwagę, że jest jeszcze jedna dobra wiadomość, dla osób planujących zakup mieszkania.

Deweloperzy wyczuli nowy trend na rynku. To do nich kierują ofertę

- Oprócz tego, że rośnie zdolność kredytowa czy możliwości finansowe potencjalnych nabywców, to równocześnie firmy deweloperskie jakby zauważyły nowy trend, że ci, którzy mają naprawdę dużo pieniędzy, przestali inwestować w nieruchomości na rynku krajowym. Wolą kupować mieszkania w Hiszpanii czy Portugalii. No więc jest to oczywiste, że na "placu boju" zostali głównie nabywcy kredytowi, dlatego oferta deweloperów też jest na nich skierowana i na rynku pojawia się coraz więcej mieszkań w segmencie popularnym, czyli w lokalizacjach nieco tańszych, nieco oddalonych od centrum, gdzie grunty są też tańsze. I tam deweloperzy oferują mieszkania, potocznie mówiąc na kieszeń kredytobiorców. Dzięki temu oferta na rynku też wzrosła - zaznaczył Wielgo. 

Redakcja poleca

Rozmówca Wojciecha Kowalika dodał, że oprócz rynku nowych mieszkań, są jeszcze przecież te z rynku wtórnego. A "ziemią obiecaną" dla singli jest na przykład Łódź, gdzie w ofercie firm deweloperskich jest ponad 4 tys. mieszkań, a do tego całkiem spora baza nieruchomości z rynku wtórnego. A w Łodzi dodatkową zaletą są niskie koszty utrzymania. 

Jak wskazał gość audycji "EKG", na razie jednak przyszli nabywcy mieszkań specjalnie się z zakupami nie spieszą, bo wciąż liczą na kolejne obniżki stóp procentowych, które dadzą niższe raty i jeszcze większą zdolność kredytową.

- Oferta w największych miastach jest rekordowo duża, więc można już sobie poszukać czegoś fajnego i być może wstrzymać się z decyzją o zakupie np. do września czy października i zobaczyć, czy stopy procentowe jeszcze spadną. Natomiast też trzeba mieć na uwadze, że kurczy się oferta mieszkań najtańszych. Oczywiście, jeżeli ktoś ma więcej pieniędzy, wyższą zdolność kredytową, to dla niego to nie stanowi problemu. Jednak dla tych, dla których liczy się każda złotówka, każdy miesiąc zwłoki oznacza, że w ofercie mieszkań najtańszych pula mieszkań się kurczy. One są po prostu wykupowane - podsumował gość TOK FM.