,
Obserwuj
Gospodarka

Kiedy kolejna obniżka stóp procentowych? Członek RPP podaje "prawdopodobny scenariusz"

Tomasz Setta
3 min. czytania
16.01.2026 12:04

- Polska polityka opiera się na pewnej ostrożności w wypowiedziach o sytuacji w USA i dobrze, że prezes Glapiński się w to wpisał - mówił w porannym "EKG" w TOK FM prof. Przemysław Litwiniuk. Członek Rady Polityki Pieniężnej zdradził też, kiedy - jego zdaniem - może dojść do kolejnych obniżek stóp procentowych.

Prezes NBP Adam Glapiński
Prezes NBP Adam Glapiński
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER
  • Szefowie najważniejszych banków centralnych świata wyrazili solidarność z szefem Fed, nie zrobił tego prezes Glapiński;
  • "Jest to scenariusz prawdopodobny" - tak o możliwej obniżce stóp procentowych już w lutym mówił prof. Przemysław Litwiniuk;
  • Ogólne nastawienie wśród członków Rady jest jednak bardziej "gołębie" niż "jastrzębie".

Po tym, jak amerykańscy śledczy wszczęli postępowanie karne przeciwko szefowi rezerwy federalnej USA, solidarność z Jerome Powellem wyrazili szefowie najważniejszych banków centralnych świata: od strefy euro, przez Wielką Brytanię i Kanadę, po Koreę Południową i Australię. Pod oświadczeniem nie ma jednak podpisu prezesa NBP Adama Glapińskiego.

- Zasada wzajemności jest święta. Skoro prezes Powell nie podpisywał żadnych apeli w sprawie pana prezesa Glapińskiego, to prawdopodobnie pan prezes Glapiński zasadnie wstrzymał się od tego rodzaju aktywności - mówił w TOK FM prof. Przemysław Litwiniuk z Rady Polityki Pieniężnej.

- Mówiąc już zupełnie serio, polska polityka zagraniczna opiera się na pewnej ostrożności, jeśli chodzi o wypowiedzi względem sytuacji Stanach Zjednoczonych i myślę, że dobrze, że pan prezes Glapiński wpisał się w ten ogólny kontekst naszych relacji z naszym sojusznikiem - dodawał gość porannego "EKG".

Dopytywany, czy bezprecedensowy spór na linii Trump-Powell może skutkować globalnymi zawirowaniami, które odbiją się na poziomie inflacji i na polskich konsumentach, prof. Litwiniuk przyznał, że nie brakuje dziś doniesień, które mogą podkopywać nasze dotychczasowe wyobrażanie o zasadach i wartościach, jakimi kieruje się Waszyngton. 

- Przy czym Ameryka ma silne demokratyczne korzenie i jestem przekonany, że to ostatecznie te wartości będą przesądzać o kierunkach funkcjonowania tego państwa. Zresztą, obserwujemy istotne różnice pomiędzy deklaracjami [a decyzjami Donalda Trumpa - red.] także w tej materii, którą się zajmuję, czy też w polityce handlowej, dlatego nie chciałbym kreować tutaj jakiś czarnych scenariuszy - mówił członek Rady Polityki Pieniężnej.

Stopy procentowe spadną w lutym?

Przemysław Litwiniuk podzielił się też prognozą, kiedy można się spodziewać kolejnych obniżek stóp procentowych. Jego zdaniem RPP może wrócić do serii cięć z poprzedniego roku już w lutym, czyli na najbliższym posiedzeniu.

- Jest to scenariusz prawdopodobny, ale tak samo prawdopodobny jak [był ] red.] na styczniowym posiedzeniu. W tym sensie, że pakiet danych, jakimi będziemy dysponować za niespełna trzy tygodnie, nie będzie istotnie różnił się od tych, na których pracowaliśmy teraz - mówił gość porannego "EKG", przypominając, że w styczniu RPP nie zmieniła poziomu stóp.

- Zobaczymy, jakie informacje będą dotyczyły grudnia, w szczególności jak będzie wyglądać dynamika wzrostu gospodarczego, czy będzie istniało ryzyko jakiegoś większego przebudzenia, jeśli chodzi o konsumpcję. No i przede wszystkim dynamika wynagrodzeń, to jest coś, co nakazuje nam dzisiaj pewną ostrożność przed jakimiś większymi deklaracjami - tłumaczył.

Ogólne nastawienie wśród członków Rady jest jednak bardziej "gołębie" niż "jastrzębie". W żargonie polityki pieniężnej oznacza to skłonność do obniżania stóp procentowych. - Rozważany jest raczej jeden kierunek, czyli dalsza korekta [stóp - red.] in minus - zapewniał w TOK FM prof. Litwiniuk.

Członkowie RPP biorą przy tym pod uwagę napiętą sytuację geopolityczną, zwłaszcza ostatnie wydarzenia wokół Iranu i Grenlandii. - My nie możemy zakładać czarnych scenariuszy, my tylko powinniśmy się z nimi liczyć. Dlatego czynię pewne zastrzeżenia, że te procesy, które zapowiadamy (...), mogą na skutek na przykład zmian cen ropy czy zmian kursów walut podążyć w nieco innym kierunku. Natomiast jesteśmy tutaj optymistami, że nic takiego nie nastąpi - ocenił gość porannego "EKG".

Źródło: TOK FM