Elon Musk ogłosił "pożegnanie z ptaszkiem". Twitter to już X. "Próba odbicia się od dna"
W ramach zmian na stronie Twittera w poniedziałek w miejsce logo z sylwetką ptaka pojawiło się logo z białą literą X na czarnym tle. Nowy znak firmowy został też wyświetlony projektorem na siedzibie firmy w San Francisco. Zmianę zapowiedział wcześniej właściciel Elon Musk, który w niedzielę nieoczekiwanie ogłosił pożegnanie z 'ptaszkiem'. 'Wkrótce powiemy adieu marce Twittera i stopniowo, wszystkim ptakom' - ogłosił we wpisie zamieszczonym w niedzielę nad ranem. Dodał później, że lubi literę X (tak nazywała się jego pierwsza firma). Według 'Washington Post', ogłoszenie miliardera zaskoczyło pracowników firmy. Już wcześniej jednak zapowiadał, że chce zmienić Twittera na 'X, aplikację od wszystkiego', wzorowaną na chińskim Wechacie, który jest zarówno komunikatorem, jak i platformą e-commerce i systemem płatności.
'X to przyszły stan nieograniczonej interaktywności - opartym na audio, wideo, wiadomościach, płatnościach/bankowości - tworzący globalny rynek idei, towarów, usług i szans' - napisała dyrektor wykonawcza firmy Linda Yaccarino. Jak dotąd jednak zastąpienie znaku graficznego firmy jest jedyną zauważalną zmianą w serwisie. Na Twittera można też wejść z nowego adresu, x.com.
Jak ocenił w TOK FM Krystian Łukasik z Polskiego Instytutu Ekonomicznego i Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, według zapowiedzi Muska na Twitterze powinno 'zmienić się wszystko'. - Choć stoją za tym problemy Twittera, z którymi Musk musi się zmagać od momentu, gdy wszedł w ten biznes. A to kłopoty niebanalne, bo gdy zwolniono połowę załogi, to aplikacja działa słabiej. Boryka się też z problemami finansowymi, ponieważ przez braki kadrowe, nie ma odpowiedniej moderacji postów i reklamodawcy szybko się wycofują. Więc jest to jakaś próba odbicia się od dna - wskazywał gość Jakub Janiszewski w 'Połączeniu' TOK FM.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Jednocześnie - zdaniem eksperta - zapowiedzi Muska i jego ludzi są o tyle dumne i szumne, co 'rozmyte'. - Padają zdania, że ta aplikacja 'dowiezie wszystko'. Warto przypomnieć, że pod kontrolą Muska Twitter miał być najdokładniejszym źródłem informacji i nic się z tego nie sprawdziło. Pytanie, czy nie mamy tutaj do czynienia z przypadkiem, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest tak naprawdę do niczego - podsumował ekspert.