Kto zakończy protest przewoźników? PiS umywa ręce. Sawicki: Niech wyjdą ze swoich nor
Pięć dni po rozpoczęciu protestu polskich przewoźników na granicy z Ukrainą na parkingu w Chełmie zmarł ukraiński kierowca, czekający na przekroczenie granicy z Dorohusku. W czwartek w ciężarówce zaparkowanej w miejscowości Kosina (pow. łańcucki) znaleziono ciało kolejnego mężczyzny, również Ukraińca. Jak przekazała Polsat News policja, druga śmierć nie ma związku z protestem przewoźników.
Protesty, do których dołączyli także rolnicy, trwa od 6 listopada. Przewoźnicy deklarują, że przestaną blokować przejścia graniczne, gdy znikną obecne obostrzenia dotyczące zasad wjazdu. Protestujący chcą przywrócenia zezwoleń na wjazd z Ukrainy do Polski i innych krajów Unii, które zostały zniesione przez Komisję Europejską. Umowa obowiązuje do czerwca nadchodzącego roku. Jak zaznaczają protestujący, do tego czasu część firm padnie pod naporem niekontrolowanej konkurencji z Ukrainy.
'Zazdrościmy Ukraińcom rządu'. Zaostrzenie protestu przewoźników na granicy z Ukrainą
"Od 15 października Polska nierządem stoi"
Ambasador Ukrainy Wasyl Zwarycz zaapelował do polskich władz o odblokowanie ruchu ciężarówek. Prawo i Sprawiedliwość umywa ręce, wygląda więc na to, że zaistniałym kryzysem będzie musiał zająć się nowy rząd. Tyle że zwycięska koalicja niewiele może zrobić, ponieważ jeszcze nie objęła władzy. - Od 15 października Polska nierządem stoi - zauważył w TOK FM Marek Sawicki.
Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PSL-Trzecia Droga oraz marszałek senior w "Poranku Radia TOK FM" wskazał winnego kryzysu na polsko-ukraińskiej granicy. - Mamy do czynienia z kolejnym wielkim oszustwem, sączonym przez telewizję rządową, jakoby KE wprowadziła te wszystkie rozwiązania wbrew intencjom i decyzjom polskiego rządu. Otóż nie. Za zniesieniem pozwoleń na wjazd do Europy transportu ukraińskiego głosował Morawiecki w Radzie Europejskiej - przypomniał Sawicki.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Dlatego - zdaniem Marka Sawickiego - to właśnie Mateusz Morawiecki, wraz z ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem, powinni wypić piwo, którego sami nawarzyli. - Nowy rząd powstanie za miesiąc. Za miesiąc będą nowe trupy na granicy. Niech Adamczyk i Morawiecki wyjdą ze swoich nor na Alejach Ujazdowskich, niech pojadą do Ukrainy i niech z nią rozmawiają. A oni siedzą, czyszczą te kuwety i rozdają pieniądze, których już nie mają. A jeśli oni nie wystarczają, to mogłyby zostać do tego celu wykorzystane bardzo przyjacielskie relacje naszego miłościwie panującego prezydenta Andrzeja Dudy i Zełenskiego - grzmiał polityk w rozmowie z Jackiem Żakowskim.
W ocenie posła PSL brakiem reakcji odchodzącego rządu na kryzys na polsko-ukraińskiej granicy powinien w przyszłości zająć się wymiar sprawiedliwości. - Jestem przekonany, że prędzej czy później i pana Adamczyka, i Morawieckiego za to, co w tej chwili dzieje się na granicy, prokuratura i praworządne sądy rozliczą - podkreślił Marek Sawicki w rozmowie w TOK FM.