Więcej pieniędzy w kieszeniach Polek i Polaków. "Bardzo fajne dane"
Spadająca inflacja to nie jedyna dobra wiadomość dotycząca polskiej gospodarki oraz naszych portfeli. Przypomnijmy, że według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego w styczniu mieliśmy inflację na poziomie 3,9 proc.
Rafał Hirsch w "Cotygodniowym podsumowaniu roku" w TOK FM zwrócił uwagę na dobre informacje dotyczące wynagrodzeń polskiej gospodarce. A mamy do czynienia - jak mówił autor podcastu - 'z bardzo fajnymi danymi'. Chodzi o wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej. - GUS podaje te dane raz na kwartał, co miesiąc są podawane dane o przedsiębiorstwach państwowych. Tu mamy całą gospodarkę, to szersza kategoria, bo obejmuje nie tylko większe firmy, ale też te mniejsze oraz budżetówkę. Pokazuje się, ze w IV kwartale płace w gospodarce narodowej urosły nominalnej - rok do roku - 12 proc.- mówił.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty.
Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
To interesujące, szczególnie gdy zestawimy dane z informacjami na temat inflacji oraz prognozami ekonomistów. Bo wynagrodzenia cały czas rosną, choć inflacja znacząco spadła. - Wszyscy ekonomiści mówili, że płace w Polsce będą rosły coraz wolniej, bo inflacja spada. Tymczasem okazuje się, że mamy wzrost o 12 proc. - a w III kwartale był wzrost o 11 proc. - więc nagle mamy przyspieszenie wzrostu wynagrodzeń, co jest zaskakujące - ocenił Hirsch.
Więcej pieniędzy w naszych kieszeniach. Tak dobrze nie było do prawie pięciu lat
Realny wzrost płac można łatwo wyliczyć. - Jeszcze w III kwartale 2023 roku inflacja była na poziomie prawie 10 proc. i wtedy nominalny wzrost wynagrodzeń o 11 proc. oznaczał, że realnie płace wzrosły tylko o 1,2 proc. Natomiast w IV kwartale inflacja wynosił już tylko 6,5 proc., co oznacza, że realnie w ostatnim kwartale ubiegłego roku wynagrodzenia w gospodarce narodowej rosną o 5,2 proc. To jest bardzo duży wzrost - najszybszy od 2019 roku - podkreślił dziennikarz.
Według autora 'CPR' te dane mówią znacznie więcej o tym, jak żyją Polski i Polacy niż słynne PKB. - Wygląda na to, że ta sytuacja się poprawia. Przez ostatnie kwartały wynagrodzenia nominalnie szły dość mocno w górę, ale realnie traciliśmy, bo ceny szły w górę jeszcze bardziej. A ostatnio ceny jakby się zatrzymały, a wynagrodzenia siłą rozpędu jeszcze rosną. Oczywiście nie wszędzie i nie u każdego, natomiast to jest średnia dla całej gospodarki narodowej. Ale wychodzi na to, że realnie mamy potężny wzrost wynagrodzeń - stwierdził.
Miła niespodzianka. 'Sytuacja, której nie widzieliśmy od siedmiu lat'
Oczywiście takie dane nie oznaczają wyłącznie, że mamy więcej pieniędzy. Tak duży wzrost wynagrodzeń 'to jest zapowiedź wzrostu konsumpcji'. - Wzrost konsumpcji to jest zapowiedź ożywienia gospodarczego, a to jest generalnie dobra rzecz. Ale z drugiej strony to też jest potencjalnie utrudnienie, przy zbijaniu inflacji - zwrócił uwagę Rafał Hirsch.
- To ciekawe dane i rzeczy, których nie mieliśmy w polskiej gospodarce od prawie pięciu lat. A przecież jeszcze w 2022 roku i przez część 2023 roku wynagrodzenia realnie w Polsce spadały w związku z bardzo wysoką inflacją - podsumował. Przypomnijmy, że jeszcze rok temu - w lutym 2023 roku mieliśmy rekordowo wysoką inflację. Było to aż 18,4 proc.