Ceny paliw mogą jeszcze zaskoczyć. Będzie 7 zł za litr?
Ceny paliw na stacjach benzynowych niebezpiecznie zbliżały się poziomów 7 zł za litr. Zdarzały się miejsca, gdzie kierowcy musieli solidnie złapać się za kieszeń, żeby zatankować. Jednak teraz prognozy ekspertów są optymistyczne.
Dalszym obniżkom może sprzyjać sytuacja międzynarodowa. Co prawda w rejonie Bliskiego Wschodu wciąż jest niespokojnie, ale rynki zdążyły się do tego przyzwyczaić. W rezultacie, ropa naftowa nie powinna drożeć. - Wszystko wskazuje na to, że ta krucha stabilność może spowodować lekkie zmiany w dół na polskich stacjach - mówi dr Jakub Bogucki z e-Petrol.pl.
Ostatni tydzień przyniósł obniżki średnich cen paliw o 4 grosze w przypadku benzyny i 3 grosze w przypadku diesla. Zdaniem eksperta, kolejne dni też dają nadzieję na tańsze tankowanie. - Dla benzyny będą to widełki między 6,38-6,49 zł za litr, a dla oleju napędowego to 6,58-6,71 zł za litr - wyliczał ekspert.
Z kolei cena autogazu - w przyszłym tygodniu - będzie wahać się w przedziale 2,86-2,93 zł.
Ceny paliw na stacjach w dół
Jak poinformowali analitycy Refleksu, średnia krajowa cena benzyny Pb95 oraz oleju napędowego to obecnie 6,47 zł za l oraz 6,72 zł za l. 'W skali tygodnia zarówno benzyna jak i diesel potaniały średnio 2 gr za l. Podobnie średnio 2 gr za l potaniał autogaz, którego średnia krajowa cena detaliczna to obecnie 2,89 zł za l. Benzyna Pb95 jest aktualnie 23 gr za l tańsza niż przed rokiem, natomiast diesel 39 gr za l' - podali analitycy.
'W pierwszej połowie marca nie powinniśmy obserwować większych zmian cen detalicznych z tym, że systematycznie powinna maleć różnica cen diesla i benzyny Pb95. Na krajowym rynku hurtowym widać już coraz wyraźniej sezonowe spłaszczenie różnicy cen diesla i benzyny' - wskazali.
Jak podali, Vitol, największa niezależna firma tradingowa (7,5 mln baryłek dziennie ropy naftowej i produktów naftowych w 2022 roku) oczekuje, że szczyt światowej konsumpcji ropy naftowej przypadnie tuż po roku 2030. 'USA tymczasem zdecydowały w mijającym tygodniu o nałożeniu sankcji na największą rosyjską (kontrolowaną przez rząd) firmę żeglugową Sovcomflot oraz 14 tankowców do transportu ropy naftowej w której ma ona udziały' - zaznaczyli analitycy. Eksperci powołali się na dane S&P Global, która szacuje, że w tym roku tankowce należące do Sovcomflot przewiozły 36,6 mln baryłek rosyjskiej ropy naftowej, co stanowiło około 20 proc. rosyjskiego eksportu. 'Celem sankcji jest ograniczenie handlu rosyjską ropą naftową z wykorzystaniem szarej strefy tankowców' - dodali.