,
Obserwuj
Gospodarka

Królowa sztucznej inteligencji jest tylko jedna. "To nowa rewolucja przemysłowa"

Wojciech Kowalik, Anna Augustyn
4 min. czytania
27.05.2024 10:07
Sztuczna inteligencja jest jak nowa rewolucja przemysłowa - mówi prezes NVidii i ma powody do zadowolenia. Spółka produkująca superszybkie mikroprocesory potrzebne do "ożywienia" sztucznej inteligencji pokazuje fenomenalne wyniki kwartalne. Nic więc dziwnego, że NVidia jest przedmiotem powszechnego pożądania inwestorów. To, co dzieje się teraz wokół tej spółki, przypomina rewolucję z lat 90., kiedy pojawił się Internet i zmienił wszystko.
|
|
fot. Envato elements

To będzie opowieść o najgłośniejszej, największej i prawdopodobnie najbardziej wpływowej firmie. Przynajmniej gdy chodzi o technologiczny postęp na świecie, który zdecyduje o tym, jak pracujemy, jak wypoczywamy, jak podróżujemy i ile to wszystko kosztuje. Będzie też o wojnie o nanometry, rekordowych zyskach i o rewolucji na miarę pojawienia się internetu.

Ta historia mogłaby się zaczynać w chwili, gdy świat dostał do rąk ChatGPT, czyli zaawansowany model językowy opracowany przez firmę OpenAI. W uproszczeniu to wyszukiwarkę wiedzy, która odpowiada na pytania pełnym tekstem, a nie linkami do artykułów. Taka wyszukiwarka oznacza możliwość prowadzenia z maszyną prostej rozmowy i zadawanie jej złożonych zadań. Jak na przykład przygotowanie słynnego zdjęcia papieża w kurtce od Balenciagi. Albo napisanie wiersza o słoneczniku czy skomponowanie muzyki odpowiedniej do skakania na skakance.

ChatGPT takie rzeczy umie, bo wcześniej przeszedł złożony trening polegający na zebraniu odpowiednich danych i złożeniu z nich spójnej odpowiedzi. Aby to było możliwe chat, czyli prosta forma sztucznej inteligencji stworzona do rozmowy, musi mieć mózg. Sprawny i szybki mózg, czyli odpowiedni 'sprzęt'. W przypadku ChataGPT stworzonego przez OpenAI to zaawansowana technologia używana wcześniej w komputerach do grania w realistyczne gry video. W takiej technologii od lat specjalizowała się NVidia, która przewidziała powołanie do życia napędzanej cyfrowo sztucznej inteligencji i nad najnowocześniejszymi mikroprocesorami pracowała od dawna. Dlatego, gdy Dolinie Krzemowej udało się zbudować efektywną sztuczną inteligencję, korzystanie z niej było dziecinnie proste. Wystarczyło mieć mikroprocesor NVidii. I tu zaczęła się niebywała rynkowa kariera firmy, której wartość wzrosła w tempie przekraczającym wszelkie wyobrażenia.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Spółka, o której akcjach marzy cały świat

Bo kalifornijska spółka założona przez emigranta z Tajwanu, szturmem wzięła amerykańską giełdę. Dokładnie rok temu, zaraz po publikacji pierwszego znaczącego raportu finansowego cena akcji NVidii skoczyła o rekordowe 28 proc., a firma stała się przedmiotem powszechnego pożądania. W krótkim czasie papiery NVidii podrożały tak bardzo, że jej wartość przebiła wartość Tesli czy Facebooka. W ciągu roku cena akcji kalifornijskiej spółki wzrosła blisko dwukrotnie. Tym samym NVidia osiągnęła najlepszy giełdowy wynik Anno Domini 2023.

Skąd ten kosmiczny sukces? Z rekordowych przychodów, a konkretnie - jak już wiecie - ze sprzedaży najszybszych i najbardziej wydajnych na świecie procesorów graficznych. Bez tej technologii nie ma sztucznej inteligencji, bez sztucznej inteligencji nie ma postępu już chyba w żadnej dziedzinie życia i gospodarki. Eksperci prognozują, że jesteśmy świadkami rewolucji na miarę tej z lat 90., gdy do powszechnego użytku wszedł internet. I zmienił wszystko.

Czy AI stworzyła 'leki cud' na otyłość? Kulisy sukcesu Ozempicu

NVidia jest więc tak wielka, że giełdowi analitycy publikację danych o jej kondycji umieszczają na skali ważności w tym samym miejscu, w którym są dane o amerykańskiej inflacji. Dobre dane o jednej lub drugiej są w stanie poruszyć całą gospodarkę Stanów Zjednoczonych. I nie tylko, bo rynki kapitałowe to naczynia globalnie połączone, a diagnoza dla branży AI stawiana przez NVidię oznacza boom lub zapaść w wielu dziedzinach. To dlatego, że produkty tej firmy napędzają biznesy od tkania indyjskich dywanów po poszukiwania leku na Alzheimera i są przedmiotem zawziętej amerykańsko-chińskiej zimnej wojny technologicznej.

Konkretnie wojny na nanometry, czyli milionowe części milimetra. W nanometrach mierzy się wielkość tranzystorów, im mniejsze, tym lepiej. Bo im więcej uda się ich upchać na małej powierzchni, tym większe możliwości mikroprocesora. Rekordy świata w upychaniu bije właśnie NVidia. Pozostali producenci mogą ją tylko gonić, a najwięcej wysiłku w ten pościg wkładają Chińczycy, bo kto ma czipy, ten ma technologiczną władzę nad światem i dyktuje warunki.

Odejście jednego człowieka zawazy na losach ludzkości? Chodzi o pilnowanie sztucznej inteligencji

NVidia zarobiła od początku roku więcej, niż spodziewali się analitycy. Jej sprzedaż w ciągu roku wzrosła 2,5 raza, a zysk 4,5. Najmocniej na sprzedaży technologii sztucznej inteligencji, przechowywania, przetwarzania i analizowania danych. Sprzedaje ją głównie biznesowi, ale jej założyciel jest przekonany, że dzięki upowszechnieniu sztucznej inteligencji, wkrótce poszerzy granice swojego imperium. I jest w tym skazana na sukces. AI zasiedla bowiem konsumenckie firmy internetowe, producentów samochodów, branże biotechnologii czy opieki zdrowotnej. Procesorów NVidii używa na przykład Tesla, by wprowadzić w swoich elektrykach systemy autonomiczne. Będą niezbędne do ożywienia humanoidalnych robotów, które już zaludniają amerykańskie magazyny Amazona. Nad wdrożeniem sztucznej inteligencji w usługach publicznych pracują już całe państwa. One też będą potrzebować superkomputerów z Kalifornii.

AI spali świ at na skwarkę i wypije nam wodę? Ukryty koszt sztucznej inteligencji [TECHSTORIE]

Tyle o sukcesach. Ale są też ograniczenia. Choć linie produkcyjne pracują pełną para, po super procesory wciąż stoi globalna kolejka. Firma nie jest w stanie szybko zwiększyć produkcji, bo jej technologia staje się coraz bardziej złożona, więc elementy do niej sprowadza z różnych stron. To komplikuje proces i nie pozwala go znacznie przyspieszyć. I jeszcze mocniej napędza amerykańską giełdę, światową gospodarkę i cywilizacyjny postęp.