Niespodziewane oświadczenie Glapińskiego. "Kategorycznie zaprzeczam wszystkim zarzutom"
W specjalnym oświadczeniu do sprawy doniósł się prezes banku centralnego. - Zwracam się bezpośrednio do państwa, aby wyjaśnić powody decyzji organów NBP w ostatnich latach. Oświadczam, że kategorycznie zaprzeczam wszystkim zarzutom wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Bowiem w rzeczywistości nie mają one żadnego uzasadnienia faktycznego ani prawnego - stwierdził Glapiński w wideo-oświadczeniu.
Jak podkreślił prezes NBP, "nie zostały przedstawione żadne istotne, konkretne i obiektywnie uzasadnione zarzuty, jakoby niewypełniania przeze mnie jako prezesa NBP mandatu wskazanego przez Konstytucję RP i ustawy". - Nie przedstawiono także żadnych dowodów na złamanie przeze mnie obowiązującego prawa. Zarzuty te są formułowane całkowicie bezpodstawnie i umotywowane politycznie, z pozornie tylko merytorycznym uzasadnieniem - uważa Adam Glapiński.
Prezes NBP stanie przed Trybunałem Stanu? Seria oświadczeń
Szef banku centralnego powiedział też, że wszelkie działania jego i NBP "miały oparcie w obowiązujących przepisach prawa zgodnie z zasadą praworządności wyrażoną w art. 7 Konstytucji RP (...)". Glapiński przekonywał, że "potwierdzały to także opinie m.in. Europejskiego Banku Centralnego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, niezależnych rewidentów badających corocznie sprawozdania finansowe NBP, a także ówczesne wystąpienia pokontrolne Najwyższej Izbie Kontroli"
Poza wystąpieniem Glapińskiego w czwartek pojawiło się też oświadczenie Narodowego Banku Polskiego, które - oczywiście - jest zbieżne z tym, co powiedział prezes.
W oświadczeniu banku centralnego napisano, że "wstępny wniosek ws. postawienia prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu (TS) jest wadliwy z przyczyn ustrojowych, proceduralnych i konstrukcyjnych oraz łamie niezależność banku centralnego". Napisano też, że "prezes banku centralnego nie powinien ponosić odpowiedzialności o charakterze politycznym, w drodze postępowania inicjowanego i prowadzonego przez polityków, tak ze względu na samo obowiązywanie takich regulacji, które mogą wywołać szczególny efekt mrożący, jak i wobec ich ewentualnego stosowania". Bo - jak podkreślono - "pozostaje to bowiem w kolizji z regułą niezależności banku centralnego wynikającą z Konstytucji RP i prawa Unii Europejskiej".
Glapiński 'jak pan na folwarku'. Gronkiewicz-Waltz o najcięższym zarzucie dla szefa NBP
Przypomnijmy, że w sprawie wniosku o postawienie Adama Glapińskiego przed TS zabrał już głos Trybunał Konstytucyjny, którym kieruje Julia Przyłębska. Orzeczenie nie było zaskoczeniem. Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej uznał, że prezes NBP nie może stanąć przed Trybunałem Stanu. - Granica przyzwoitości została dawno przekroczona. W tej chwili przesuwana jest granica absurdu, śmieszności - komentowała tę decyzję w TOK FM konstytucjonalistka dr Bogna Baczyńska.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>