advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

"Bardzo mnie to zgorszyło". Jak TK Przyłębskiej broni Glapińskiego?

2 min. czytania
21.08.2024 19:05
Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej uznał, że prezes NBP nie może stanąć przed Trybunałem Stanu. - Granica przyzwoitości została dawno przekroczona. W tej chwili przesuwana jest granica absurdu, śmieszności - komentowała w TOK FM konstytucjonalistka dr Bogna Baczyńska.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

'Przepisy ustawy o Trybunale Stanu odnoszące się do procedur przed sejmową komisją odpowiedzialności konstytucyjnej stosowanych wobec prezesa Narodowego Banku Polskiego są niezgodne z konstytucją' - uznał Trybunał Konstytucyjny.

Wniosek o postawienie prezesa banku centralnego przed TS od marca jest w Sejmie. Pod dokumentem podpisało się 191 posłów i posłanek koalicji rządowej.

- Po przeanalizowaniu wszystkiego, co zostało powiedziane przez Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej wynika, że konstytucja jest niezgodna z konstytucją - komentowała w 'Pierwszym programie' w TOK FM dr Bogna Baczyńska.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jak oceniła konstytucjonalistka, "grupka związana z Przyłębską" orzekła, że nie można postawić przed Trybunałem Stanu prezesa NBP. - Z tego wynika, że ochrona niezależności w wykonaniu Julii Przyłębskiej i jej przyjaciół nazywa się bezkarność - stwierdziła.

- Kiedy przeczytałam uzasadnienie wyroku, bardzo mnie to zgorszyło, oburzyło, bo to brnięcie w głęboki absurd. Bardzo konieczne będzie niebawem rozliczenie pseudosędziów Trybunału Konstytucyjnego - dodała Baczyńska.

Sejmu nie wstrzyma?

Konstytucjonalistka zwracała uwagę na przepisy, które mówią o tym, że grupa posłów może wystąpić z wnioskiem wstępnym do Komisji odpowiedzialności konstytucyjnej. - Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej zakazał stawiania się Glapińskiego przed komisją. W ogóle nie pozwolił na to, co już się stało, czyli żeby marszałek Sejmu skierował taki wniosek - przypominała Baczyńska.

Rozmówczyni Wojciecha Muzala uważa, że we wtorkowym orzeczeniu "została podeptana zasada trójpodziału władzy i zasada rzetelności działania instytucji publicznych". Dlatego, jak dodała, liczy na to, że działania TK Julii Przyłębskiej nie powstrzymają Sejmu przed działaniem.

- Granica przyzwoitości czy zgodności z konstytucją dawno została przekroczona. Natomiast w tej chwili przesuwana jest granica absurdu, śmieszności. W przypadku składu z Julią Przyłębską, Bogdanem Święczkowskim i Krystyną Pawłowicz nie ma zachowania wiedzy i niezależności sędziowskiej. To nie brzmi dobrze, ale Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej powinien być zignorowany - uważa konstytucjonalistka. - Powinniśmy się odwoływać do nadrzędności konstytucji i jej bezpośredniego stosowania - wyjaśniła gościni TOK FM.