Inflacja kolejny raz przyspiesza, a to nie koniec. Czkawką odbija się "cud orlenowski" sprzed roku
Główny Urząd Statystyczny poinformował w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2024 r. wzrosły rdr o 4,9 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 0,1 proc.
Ceny energii poszły w górę rok do roku o blisko 11,5 proc. Więcej płacimy też za żywność - w ciągu roku ceny artykułów spożywczych podskoczyły ogółem o niecałe 5 proc. W zestawieniu GUS za wrzesień jest tylko jeden jasny punkt - to ceny paliw, które w porównaniu do zeszłego roku spadły o 2 proc.
Inflacja w górę. Ekspert o kolejnych wzrostach
Spadek cen paliw to jednak za mało, by zbić inflację. Zdaniem Mariusza Zielonki z Konfederacji Lewiatan październik przyniesie ponad 5-proc. wzrost inflacji, głównie ze względu na rosnący popyt na opał.
Litr benzyny poniżej 6 zł. Czemu zawdzięczamy tanie tankowanie? I czy będzie jeszcze taniej?
- Ceny towarów i usług we wrześniu, zgodnie z tym, co wskazywaliśmy przed miesiącem, wzrosły, wolno, ale jednak - zwrócił uwagę Zielonka. Jego zdaniem to efekt kilku wydarzeń sprzed roku.
Wskazał m.in. na procedowaną w ubiegłym roku ustawę zwiększającą limit poboru energii dla gospodarstw domowych, która spowodowała wyraźny spadek cen energii, co - jak dodał - oznaczało sztucznie zaniżoną bazę. - Jeśli do tego dołożymy tegoroczny wzrost cen energii, to widać, że potencjał do obniżenia cen jest niewielki - wskazał ekspert.
Inflacja rośnie. Wraca 'przedwyborczy cud orlenowski'
Drugim czynnikiem, który wpłynął na obecne odczyty inflacji, jest tzw. przedwyborczy cud orlenowski - ocenił. - Dokładnie przed rokiem ceny paliw mocno spadły, co wywołało tak duży popyt, że na niektórych stacjach pojawiły się informacje o braku paliwa, a na dystrybutorach karteczki z napisem 'awaria'. Skutek tego zabiegu był taki, że ceny przed rokiem spadły o 7 proc. w skali roku oraz o ponad 3 proc. w ujęciu miesięcznym - ocenił Mariusz Zielonka.
Tak Polacy wolą wydawać pieniądze. Mamy nowe zjawisko
Konfederacja Lewiatan prognozuje, że październik przyniesie wyjście inflacji poza poziom 5 proc., głównie ze względu na rosnący popyt na opał i gaz. Wraz z rosnącym popytem, będą rosły ceny.
Ekspert przypomniał też, że przed miesiącem to właśnie ceny paliw były tym czynnikiem, który hamował wzrost cen. Jego zdaniem teraz, gdy średnie ceny paliw są prawie identyczne jak przed rokiem, zniknął pozytywny efekt paliw we wrześniowym wskaźniku inflacji.