,
Obserwuj
Gospodarka

Alkohol w tubkach to tylko część szerszego problemu. "Wóda jest za tania"

jsx, oprac. AS tokfm.pl
3 min. czytania
04.10.2024 15:59
Sprawa alko-tubek pokazała, na jak wiele pozwala polskie prawo. - Przepisy pozwalają produkty alkoholowe postawić gdziekolwiek w sklepie, oznaczyć oznaczeniami, które będą kojarzyć się jednoznacznie na przykład z produktami dla dzieci czy młodzieży - mówiła w TOK FM Karolina Opielewicz.
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Głośna afera z alkoholem w tubkach, które przypominały opakowania musów owocowych, to nowy przyczynek do rozmowy o poważnym problemie, z którym od lat nie radzimy sobie w Polsce. Jak komentowała w TOK FM Karolina Opielewicz, 'problem jest większy i głębszy, dotyczy dostępności alkoholu w Polsce'.

Zdaniem ekspertki z Krajowej Izby Gospodarczej mamy do czynienia z brakiem 'ustrukturyzowanej, kompleksowej polityki' w sprawie alkoholu. - Wtedy tych tubek w ogóle by nie było i nawet nikt nie wpadłby na taki pomysł biznesowy - mówiła gościni 'EKG - Ekonomia, Kapitał, Gospodarka' i zwróciła uwagę na obowiązujące przepisy dotyczące sprzedaży i reklamowania alkoholu. - Pozwalają one produkty alkoholowe postawić gdziekolwiek w sklepie, oznaczyć je niemalże jakkolwiek, obrandować kolorami i oznaczeniami, które będą kojarzyć się jednoznacznie na przykład z produktami dla dzieci czy młodzieży - podkreśliła.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Opielewicz mówiła o dużej presji społecznej w sprawie alkoholu w tubkach, chwaliła zachowanie obywateli i 'słuszną reakcję rządzących'. - Bo tutaj mówimy o zdrowiu dzieci. Nie mówimy o tym, że ktoś posiadający dowód osobisty pójdzie kupić sobie tę saszetkę, tylko o tym, że ten produkty mogą być podane trzylatkom, czterolatkom czy dwulatkom. Bo to jest grupa docelowa musów owocowych. Cieszę się, że reakcja była taka prędka i stanowcza - dodała.

Alkohol kupisz bez problemu

Rozmówczyni Macieja Głogowskiego przypomniała, jak łatwo w Polsce można kupić alkohol. - Nocne sklepy alkoholowe, alkohol na stacjach benzynowych, bardzo tani alkohol w przeliczeniu na średnie uposażenie Polaków - wyliczała.

Jak ocenił Piotr Bielski z banku Santander, 'w Polsce wóda jest tania'. - Bo naprawdę mocny alkohol jest bardzo tanio dostępny - stwierdził. W sprawie próby sprzedaży alkoholu w tubkach wybić trzeba kwestię opakowania, które - jak ocenił gość 'EKG' - 'oswajało widok alkohol'. - To jest słabe. Reakcja na to była uzasadniona - powiedział.

Alko-tubki to nie jedyny problem. 'Rząd wie'

Prowadzący 'EKG' Maciej Głogowski w kontekście sprawy alko-tubek i podatku akcyzowego na alkohol i tytoń przypomniał swoją rozmowę sprzed kilku miesięcy z wiceszefem resortu finansów Jarosławem Nenemanem. - Mówił, że obejmiemy akcyzą saszetki nikotynowe. Czyli rząd wie, że coś jest na rynku, co  też potencjalnie jest groźne dla naszych dzieci, w ogóle dla nas wszystkich. Może w rządzie od razu powinniśmy myśleć, jak zabezpieczać najmłodszych, o których nam chodzi i w ogóle nas wszystkich. Tu mam wrażenie jest jeszcze sporo systemowo do zrobienia - ocenił.

Zdaniem dziennikarza TOK FM właśnie branża tytoniowa pokazuje, jak branża szuka nowych możliwości, poszerza ofertę. - Musiałem sprawdzić, co to są saszetki nikotynowe, bo nie umiałem sobie tego wyobrazić - przyznał.

- Takie innowacyjne produkty nikotynowe wzmagają inicjację. Są groźne, bo to jest nikotyna, która uzależnia. I znowu mamy opakowania, branding - superkolorowe, różowo-niebieskie opakowania, sklepy, które wyglądają niemal jak jakiś raj dla młodzieży, disneyland nikotynowy. To pewnie dałoby się uregulować - zwróciła uwagę Karolina Opielewicz z Krajowej Izby Gospodarczej.