,
Obserwuj
Gospodarka

Co z podwyżką płacy minimalnej? Związkowcy rozczarowani rządem. "Niewykluczone, że będziemy protestować"

tokfm.pl
2 min. czytania
25.06.2025 15:15
Czeka nas protest związkowców? OPZZ skarży się na brak rozmowy z rządem o przyszłorocznej podwyżce pensji minimalnej. - Strona rządowa nie była przygotowana na negocjacje. Szkoda, wielkie rozczarowanie - mówił w TOK FM szef organizacji, Piotr Ostrowski.
|
|
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER / ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
  • Rząd chce od przyszłego roku podnieść pensję minimalną o 140 zł brutto, do 4806 zł. Związki zawodowe chcę większej podwyżki - o 350 zł;
  • OPZZ skarży się na brak chęci rozmowy ze strony rządowej. Przewodniczący Piotr Ostrowski mówił w TOK FM, że rząd nie chce negocjacji;
  • Związkowcy apelują też o wyższe podwyżki dla pracowników budżetówki. Zdaniem Ostrowskiego, państwo powinno być wzorem dla sektora prywatnego, jeśli chodzi o wynagrodzenia;
  • Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych nie wyklucza, że jesienią dojdzie do protestów.

Rząd proponuje, aby minimalne wynagrodzenie za pracę w 2026 roku wyniosło 4806 zł brutto, a stawka godzinowa - 31,40 zł - poinformowała niedawno kancelaria premiera. Propozycje te zostały przedstawione Radzie Dialogu Społecznego, która ma 30 dni na wypracowanie wspólnego stanowiska.

Tymczasem Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych skarży się na brak rozmowy z rządem o przyszłorocznej podwyżce pensji minimalnej. Zdaniem związkowców, dyskusji na temat podwyżki na RDS nie ma. Podwyżce pensji minimalnej Rada Dialogu Społecznego poświęciła na razie tylko jedno spotkanie. Gdzie - jak relacjonował w TOK FM szef OPZZ Piotr Ostrowski - rząd przedstawił swoje stanowisko. Ale bez gotowości do dalszych rozmów ze stroną społeczną.

- Byliśmy gotowi negocjować i wyraźnie to wskazywaliśmy stronie rządowej i pracodawców, że jesteśmy w stanie osiągnąć kompromis, zejść z naszych pierwotnych propozycji. Niestety to się nie udało, strona rządowa nie była przygotowana na negocjacje. Szkoda, wielkie rozczarowanie - mówił w "EKG" Ostrowski.

Tomasz Setta przypomniał, że rząd chce podnieść pensję minimalną o 140 zł brutto (ok. 100 zł na rękę). Tymczasem związki chcą podwyżki o ok. 350 zł brutto. - Chcielibyśmy, aby płaca minimalna w przyszłym roku wynosiła 5015 złotych. Zatem solidniejsza podwyżka niż to, co proponuje rząd - mówił Ostrowski.

Obecnie najniższa krajowa to - przypomnijmy - 4666 zł brutto.

Państwo powinno dać przykład

Związkowcy są rozczarowani nie tylko propozycją dotyczącą pensji minimalnej, ale też - ich zdaniem - niskimi podwyżkami dla pracowników budżetówki. - Chcemy, aby płace w budżetówce naprawdę solidnie wzrosły. Państwo musi być wzorotwórcze, jeśli chodzi o wynagrodzenia. Musi odróżniać się od sektora prywatnego tym, że zarabia się tam dobrze - podkreślił Ostrowski w rozmowie z Tomaszem Settą.

Rząd argumentuje, że podwyżka w skali trzech procent będzie odpowiednia, bo mniej więcej tyle za rok wyniesie inflacja.

Czy w związku z obecną sytuacją związkowcy zdecydują się na protesty? Ostrowski przyznał, że w środę odbędą się na ten temat rozmowy na posiedzeniu Rady OPZZ. - Niewykluczone, że we wrześniu będziemy protestować, ale o tej formule powiemy, kiedy będzie podjęta decyzja - dodał.