,
Obserwuj
Gospodarka

"Mieszkanie na start" uzdrowi rynek? Są problemy, których "dopłata nie rozwiąże"

2 min. czytania
04.01.2024 12:37
MRiT zakończył program "Bezpieczny Kredyt 2 proc.", ale już zapowiedział nowy - "Mieszkanie na start". - Czy wszyscy muszą mieć mieszkanie na własność? - pytała w Tok FM dr Joanna Maćkowiak, szefowa Forum Energii.
|
|
fot. Piotr Hejke / Agencja Wyborcza.pl

Przygotowaliśmy projekt "Mieszkanie na start", który ma wspierać zakup pierwszego mieszkania - poinformował w czwartek minister rozwoju i technologii Krzysztof Hetman. "Na ten program na 2024 r. mamy zarezerwowane w budżecie 500 mln zł. Chciałbym powiedzieć, że ten program będzie uruchomiony od połowy tego roku" - powiedział Hetman.

Dla jednoosobowego i dwuosobowego gospodarstwa domowego dopłata do kredytu wyniesie 1,5 proc., dla trzyosobowego gospodarstwa wyniesie 1 proc., dla czteroosobowego wyniesie 0,5 proc., a dla pięcioosobowego 0 proc.

Program zawiera również propozycje wprowadzenia limitu wiekowego dla singli do 35. roku życia oraz kryteria dochodowe - dla 1-osobowego gospodarstwa limit to 10 tys. zł brutto, 2-osobowego - 18 tys. zł brutto.

Jak szacuje resort,  w 2024 roku uda się udzielić 50 tys. kredytów. Hetman zaznaczył, że program dopłat jest rozłożony na 10 lat. Podkreślono, że na razie to propozycja resortu, która będzie jeszcze konsultowana.

Podwyższenie kwoty wolnej 'pułapką'. Ekonomista krytycznie o obietnicy KO

"Bezpieczny Kredyt 2 proc." był za drogi?

Projekt "Mieszkanie na start" to następca programu Platformy Obywatelskiej "Bezpieczny Kredyt 2 proc." Jak tłumaczy resort, zmiana nastąpiła "w związku z wyczerpaniem ustawowego łącznego limitu na 2023 i 2024 r. na dopłaty do "Bezpiecznego kredytu 2 proc." Zdaniem dr Joanny Maćkowiak-Pandery prawdziwa przyczyna likwidacji programu może być nieco inna. - Może tak naprawdę likwidują wcześniejszy program, bo jest za drogi. Jak wiemy, przez ten kredyt ceny mieszkań poszły w górę, dużo osób skorzystało i w przyszłości będą one prawdopodobnie miały problem ze spłatą - skomentowała szefowa Forum Energii w audycji "EKG".

Ekspertka w rozmowie z Maciejem Głogowskim zwróciła uwagę na to, że sytuacji na rynku mieszkaniowym nie uzdrowią dopłaty. - Dopłata nie rozwiąże sytuacji braku mieszkań, wzrostu cen, za to zwiększy popyt, a więc i ceny, no i jeszcze bardziej wpłynie na niedobór podaży, więc też na wyższe ceny - wyjaśniała.

Dlatego - w jej ocenie - potrzebne jest szersze spojrzenie "na sytuację rynkową, trendy społeczne i trendy na świecie". - Czy wszyscy muszą mieć mieszkanie na własność? Rynek mieszkań na wynajem, mieszkań komunalnych, mieszkań z dopłatą dla tych najuboższych, żeby wszyscy mogli mieszkać w godnych warunkach - tego mi cały czas brakuje we wszelkich politykach mieszkaniowych - przekonywała dr Joanna Maćkowiak w rozmowie w Tok FM.

Student zamieszkał w samochodzie. 'Umyj żby w parku. Pod prysznic chodź na siłownię'