Zbliża się godzina "zero" dla podatników. Szef skarbówki "śpi spokojnie"
Szef Krajowej Administracji Skarbowej jest spokojny o start Krajowego Systemu e-Faktur. - Od lat prowadzimy przez internet akcję PIT i nigdy nie było żadnego wycieku danych. Bezpieczeństwo jest naszym oczkiem w głowie – mówił w porannym "EKG" w TOK FM minister Marcin Łoboda.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy system jest gotowy?
- Co z bezpieczeństwem danych?
- Co się stanie, jeśli podatnik popełni błąd?
Krajowy System e-Faktur to podatkowa rewolucja i dziesiątki pytań. Na najważniejsze z nich - nadesłane przez Słuchaczki i Słuchaczy TOK FM - w piątkowym "EKG" po 9:40 odpowie nasza ekspertka, Małgorzata Samborska z Grant Thornton
Od niedzieli, 1 lutego, Krajowy System e-Faktur będzie obowiązkowy przy wystawianiu dokumentów dla firm z największymi obrotami. Nie zmienia to faktu, że małe i średnie przedsiębiorstwa też czekają spore zmiany, bo KSeF to od niedzieli jedyne miejsce, gdzie od teraz wszyscy znajdą wystawione faktury.
Start systemu był w przeszłości wielokrotnie przesuwany, teraz nie ma już odwrotu. Szef Krajowej Administracji Skarbowej zapewniał w TOK FM, że uruchomienie KSeF przebiegnie zgodnie z planem.
- Śpię spokojnie. System jest gotowy, jestem tego pewien na sto procent. Jest stabilny i zaprojektowany tak, żeby w ciągu godziny przyjąć tyle faktur, ile normalnie się przyjmuje w ciągu jednego dnia - mówił w porannym "EKG" Marcin Łoboda. Jak wyliczał, w zależności od dnia liczba dokumentów do przetworzenia waha się od 20 do nawet 30 milionów. - Szacujemy, że pik może wynosić średnio na godzinę nawet 5 milionów faktur - dodawał.
Szef KAS zapewnia: wycieków nie będzie
W rozmowie z TOK FM szef skarbówki odniósł się też do wątpliwości związanych z bezpieczeństwem KSeF. Chodzi między innymi o to, gdzie znajdują się serwery przechowujące dane przedsiębiorców i czy system jest dostatecznie chroniony przed atakami z zewnątrz i potencjalnymi wyciekami.
- Chciałbym podać jeden przykład, który uspokoi naszych słuchaczy. Mianowicie, od wielu lat prowadzimy akcję PIT. Tam również wysyłamy dokumenty drogą elektroniczną, również wykorzystujemy internet. Wszystko znajduje się na polskich serwerach, gdzie również są to dane wrażliwe. Nieraz bardziej wrażliwe, niż w Krajowym Systemie e-Faktur - mówił minister Łoboda.
- Czy przez ostatnie kilka, kilkanaście lat, mieliśmy na przykład wyciek jakichkolwiek danych? No nie - podkreślał szef Krajowej Administracji Skarbowej. Dodał, że system powstał w całości w Ministerstwie Finansów, a serwery przechowujące nasze dane znajdują się w Polsce.
KSeF niezgodny z konstytucją?
Jeszcze przed startem KSeF system znalazł się pod lupą rzecznika praw obywatelskich. Do biura RPO płyną skargi przedsiębiorców, którzy twierdzą, że "inwazyjność" nowych rozwiązań może naruszać przepisy konstytucji. Jak tłumaczą, zakres danych pobieranych przez KAS jest bardzo szeroki, często dotyczy tajemnicy przedsiębiorstwa, a sam system jest niedostatecznie chroniony.
Z tymi zarzutami nie zgadza się szef KAS. Jego zdaniem wspomniane dane to informacje, które fiskus "już dziś ma". - To tylko zmiana wystawiania, odbierania, przesyłania i gromadzenia faktur. My do tych informacji mamy już dostęp, natomiast teraz to będzie informacja, którą na pewno będziemy mieli szybciej - mówił Łoboda.
- Jest bardzo silna linia demarkacyjna pomiędzy twardą kontrolą celno-skarbową, a czynnościami sprawdzającymi, czyli to co robimy w urzędach skarbowych. Podatnik może się pomylić i my jesteśmy od tego, żeby pomóc mu wywiązać się z tego obowiązku, bez drastycznych kar. Natomiast wtedy, kiedy mamy do czynienia z przestępcami podatkowymi, jest twarda kontrola celno-skarbowa - tłumaczył szef KAS.
Kar nie będzie, ale będą wyjątki
Gość TOK FM przypomniał też, że do końca roku przedsiębiorcy nie będą karani za ewentualne błędy KSeF. Podkreślił jednak, że wyjątkiem będzie wystawianie fałszywych faktur, na przykład dla żartu. Takie zdarzenia nie będą traktowane jako "błąd".
- Trzeba pamiętać, że jeśli przedsiębiorca wystawi fakturę która nie odzwierciedla rzeczywistego obrotu gospodarczego, to i tak ten VAT z faktury będzie musiał zapłacić. A przedsiębiorca, który dostanie tę fakturę, po prostu nie odliczy tego podatku - wyjaśniał minister Łoboda.
- Podatnik ma prawo się pomylić. To jest nowy system. W związku z tym postanowiliśmy, że przez cały ten rok, czyli 11 miesięcy, nie będziemy karać za błędy związane z e-fakturowaniem - dodawał szef fiskusa.
źródło: TOK FM