,
Obserwuj
Gospodarka

ZUS zabiera składki emerytalne. Z jej konta zniknęło 350 tys. zł

Koprz
2 min. czytania
01.10.2025 07:56

Możesz 10-20 lat pracować i odkładać składki na emeryturę, a potem zostać z niczym. ZUS może zabrać te pieniądze, pozwalają mu na to przepisy z PiS-owskiego Polskiego Ładu - informuje w środowym wydaniu "Gazeta Wyborcza".

fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy ZUS może skonfiskować pieniądze ze składem emerytalnych;
  • Jak ZUS to uzasadnia;
  • Kiedy nasze składki emerytalne mogą przepaść.

"Gazeta Wyborcza” opisuje przypadek pani Aldony, która przez 19 lat odprowadzała składki emerytalne z tytułu umowy o pracę. Pracowała w firmie, której była właścicielką.
ZUS stwierdził, że to, co kobieta odkładała, nie będzie służyć jej emeryturze. Z jej indywidualnego konta w Zakładzie zniknęło 350 tys. zł. ZUS je przejął i przelał do jednego wielkiego worka z napisem Fundusz Ubezpieczeń Społecznych. Wypłacane są z niego emerytury dla wszystkich Polaków - relacjonuje gazeta.

"Pani Aldona pracowała na etacie w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, którą sama założyła. I od etatu odprowadzała pełne składki. ZUS jednak uznał, że jeśli ktoś ma większościowy pakiet udziałów w spółce i jednocześnie pracuje w niej na etacie, to trudno mówić o klasycznym stosunku pracy, bo taka osoba 'nie podlega podporządkowaniu' – ma przecież wpływ na działalność spółki" - dodano w tekście.
"Wyborcza" wyjaśnia, że działanie ZUS wynika z wprowadzonej w 2022 r. nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw. "Jeden z jej artykułów mówi, że po pięciu latach ubezpieczony traci prawo do zwrotu nadpłaconych składek (za takie uznaje się m.in. daniny, których nie powinniśmy według ZUS płacić) i do korekty dokumentów. Składki przepadają" - czytamy.
- To narusza podstawowe zasady konstytucyjne. Zwłaszcza zasadę ochrony praw nabytych i zaufania - skomentowała dr Katarzyna Kalata, radca prawny z Kancelarii Kalata.
ZUS potwierdził, że zgodnie z prawem może odmówić zwrotu składek, które obywatel płacił przez 10 czy 20 lat.

Źródło: PAP, Gazeta Wyborcza