,
Obserwuj
Kultura

"Leki uratowały mi życie". Joanna Okuniewska szczerze o swojej walce

Koprz
3 min. czytania
07.01.2024 13:34
- Mam małe dziecko i nie chcę, żeby widziało, jak bardzo źle się czuję. Mam wtedy mniej energii dla niego i jestem bardziej wybuchowa. Nigdy nie chciałam taką mamą być. Dlatego bardzo mi zależy, żeby jak najszybciej w takich chwilach zaopiekować się sobą - mówiła w TOK FM popularna autorka podcastów Joanna Okuniewska.
|
|
fot. Joanna Okuniewska nie ukrywa partnerki. Instagram/ tu_okuniewska

Popularna autorka podcastów Joanna Okuniewska opowiedziała w TOK FM o tym, co przyniósł 2023 rok. Przyznała, że dopiero niedawno nauczyła się radzić sobie ze zmianami. Jednak tylko wtedy, gdy sama może o nich decydować. - To jest jak jazda samochodem. Możemy jechać w fotelu kierowcy i trzymać mocno kierownicę albo siedzieć w fotelu pasażera i patrzeć, jak ktoś za nas kieruje. W tym roku poczułam, że już jestem na tyle duża i czuję się ze sobą na tyle dobrze, że sama mogę chwycić za kierownicę i sterować tymi zmianami w życiu. Nie powiem, że do końca lubię zmiany, ale umiem już sobie z nimi radzić – podkreśliła w rozmowie z Kamilem Wróblewskim.

Wśród ważnych zmian w jej życiu z minionego roku wymieniła dwa rozstania, w tym z partnerem, z którym była 8 lat w związku. - To było rozstanie absolutnie przyjacielskie i w dużym spokoju. Mamy razem dziecko, więc musieliśmy ustalić, w jaki sposób o tym rozstaniu poinformujemy 3-letnią córkę. Wszystko odbyło się z bardzo dużym szacunkiem do siebie nawzajem. Myślę, że to ewenement na skalę światową i moglibyśmy zrobić poradnik do rozstawania się – mówiła z uśmiechem Kamilowi Wróblewskiemu.

Gościni audycji "Między rokami" przyznała jednak, że drugie rozstanie w 2023 roku było już dla niej bardziej gwałtowne. - To była pierwsza relacja w moim życiu, która skończyła się w tak nieprzyjemny dla mnie sposób. Nie usłyszałam odpowiedzi na swoje pytania i ta relacja zostawiła mnie trochę postrzępioną (…). Nie wszyscy ludzie są w stanie stworzyć trwałą relację z innymi (…). Zdobyłam taką uniwersalną wiedzę, że jesteśmy już za duzi na to, by uczyć kogoś, jak ma nas kochać – stwierdziła Joanna Okuniewska.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

"Nigdy nie chciałam taką mamą być"

Gościni TOK FM została również zapytana o swoją walkę z depresją. Wyznała, że zauważyła chorobę, gdy zaczęła w niej narastać irytacja. - To znaczy rzeczy, które mnie wcześniej nie denerwowały, później potrafiły wyprowadzić mnie z równowagi na cały dzień. Miałam myśli, których nie umiałam wyrzucić z głowy. O beznadziei i o tym, że moje życie nadaje się na śmietnik. To były irracjonalne myśli. (…) Miałam płytszy oddech, mniej rzeczy mi się chciało. Pierwsza myśl, jaką miałam po przebudzeniu, brzmiała: 'Dlaczego się znowu obudziłam i ile godzin musi jeszcze minąć, żebym mogła pójść spać?'. To był papierek lakmusowy, który wskazywał, że serotoniny, dopaminy w mózgu jest za mało – tłumaczyła.

Jak dodała, zaczęła się leczyć i dziś od razu wychwytuje takie sygnały, które wysyła jej ciało. - Mam małe dziecko i nie chcę, żeby widziało, jak bardzo źle się czuję. Mam wtedy mniej energii dla niego i jestem bardziej wybuchowa. Nigdy nie chciałam taką mamą być. Dlatego bardzo mi zależy, żeby jak najszybciej w takich chwilach zaopiekować się sobą. Najważniejsza jest dla mnie świadomość, że to jest po prostu choroba jak każda inna. Jak mam zaburzony poziom serotoniny i dopaminy, to leki czasem są niezbędne. Przestałam się ich bać, gdy po raz pierwszy leki uratowały mi życie – podsumowała rozmówczyni Kamila Wróblewskiego.

'Złamane serce jest OK'. Czego boi się Daria Zawiałow?