"Niesamowita gawędziara" Swift zadecyduje o wyniku wyborów w USA?
Taylor Swift może zdecydować o wyniku tegorocznych amerykańskich wyborów prezydenckich. Ta najpopularniejsza amerykańska artystka, miliarderka uznana przez tygodnik 'Time' postacią roku to już nie fenomen kulturowy, a cywilizacyjny twierdził w audycji "Poza sezonem" gość Jakuba Janiszewskiego, nauczyciel i dziennikarz muzyczny Piotr Szwed. Przyznał też, dzięki spojrzeniu z dwóch perspektyw - nauczyciela, który wsłuchuje się w opinie swych uczniów i dziennikarza muzycznego śledzącego rynek może spojrzeć ta Swift z kilku perspektyw.
Swift wie, czego chce
Jej potencjalne zaangażowanie w tegoroczne wybory jest analizowane w Stanach już od dłuższego czasu. Około 20 proc. Amerykanów wierzy, że cała kariera Swift to spisek Demokratów, prowadzący do utrzymania władzy. Jej aktualne prodemokratyczne deklaracje krytykuje także sam Donald Trump.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Kariera Swift to historia nastolatki, która wiedziała, czego chce i dążyła do celu. - Od samego początku miała niesamowity dar do opowiadania historii - Szwed ocenił autorskie teksty piosenkarki. Były one pełne szczegółów i amerykańskich realiów. Swift wyrosła z tradycji piosenki country jak Bob Dylan, czy Nora Jones. Początkowo była bohaterką białej, konserwatywnej Ameryki, która stopniowo poszerzała krąg odbiorców. Stąd, jak wyjaśniał dziennikarz muzyczny, brały się powściągliwość w deklaracjach i konserwatyzm na tym etapie kariery.
Rozmówcy zauważyli, że kariera Swift była swoistym przeciwieństwem drogi wielu gwiazd, które zaczynały od skandalu, by było o nich głośno. To też znak czasów, gdy odbiorcy kultury są już "zmęczeni skandalizowaniem". Swift także nie buduje swej kariery na seksualności i stąd w dużej mierze bierze się jej popularność u kobiet.
Swift kontra Trump
- Ona jest niesamowitą gawędziarą - tłumaczył Szwed, przytaczając obserwacje kameralnych koncertów, gdzie artystka potrafiła każdą piosenkę zapowiadać przez kilka minut, tłumacząc swoje inspiracje i wtrącając autoironiczne żarciki. Cały czas przy tym prowadziła grę z rzeczywistością. W niektórych piosenkach, jak sama przyznała, komentuje memy na własny temat. - Jest w tym pewna błyskotliwość, polot i finezja - stwierdził gość TOK FM.
Grammy 2024 rozdane. Taylor Swift ustanowiła rekord. Nie obyło się bez skandalu
Gdy w grudniu zeszłego roku magazyn 'Time' ogłosił Taylor Swift postacią roku, określił ją w tekście redakcyjnym jako równoczesnego architekta, bohatera i narratora historii. To pokazuje, jak mocno Swift kontroluje swój przekaz i jak wiele może. - Jeśli okaże się, że ona uniemożliwi zwycięstwo w wyborach Trumpowi, to nawiązując do jej piosenki 'Antyhero', dla wielu ludzi stanie się autentycznym 'hero' - powiedział Szwed, dodając, że znając wagę tych wyborów, w ten sposób Swift może wpłynąć wręcz na światowe bezpieczeństwo.