Żył szybko, umarł młodo - dziś miałby 79 lat
Dwukrotnie nominowany do Oscara aktor swą karierę na ekranie rozpoczął od reklamy pepsi.
Nieśmiertelną popularność przyniosła mu rola w 'Buntowniku bez powodu' Jima Starka, gdzie wcielił się w dojrzewającego młodzieńca targanego przez emocje, co ciekawe rolę tę dostał po odrzuconym Marlonie Brando. Oprócz 'Buntownika' najważniejsze kreacje aktora to 'Olbrzym' oraz 'Na wschód od Edenu'.
Dean już wtedy uchodził za nonkonformistę, jego charakterystyczny nonszalancki styl bycia i ubierania się dał początek ikonom młodzieńczego buntu. Uwielbiał szybkie samochody, brał udział w wyścigach, a nawet promował bezpieczną jazdę w telewizyjnych wywiadach.
- Odkąd zacząłem się ścigać, na autostradach jestem bardzo ostrożny, jedźcie spokojnie - życie które uratujecie może być moje. - mówił
Ale to właśnie szybkie samochody były przyczyną jego zguby, a konkretnie ochrzczony mianem Little Bastard model Porsche Spyder. Przyjaciel Deana aktor Alec Guiness stwierdził 23 września 1955: 'Jeśli wsiądziesz do tego auta, za tydzień znajdą cię w nim martwego'. Niestety miał rację, 30 września Dean zginął w wypadku drogowym kierując Spyderem. Aktor miał zaledwie 24 lata.