,
Obserwuj
Kultura

Walka z własną legendą - Europe zagra w stolicy

Błażej Grygiel
1 min. czytania
10.02.2010 10:09
Znają ich wszyscy, nie wszyscy kochają, bo największy przebój, który wylansowali, jest tak często przypominany, że może bardziej denerwować niż cieszyć.

Do dziś walczą z własną legendą nagrywając coraz lepsze płyty, które jednak niewielu zna, a warto. 19 lipca podczas "Wianków" na warszawskim podzamczu wystąpi legenda szwedzkiego glam metalu - Europe.

"The final countdown" to jednocześnie błogosławieństwo i przekleństwo, bo choć przyniósł zespołowi sławę i pieniądze, do dziś niewielu wie, że oprócz tego hymnu lat '80-tych kapela nagrała cokolwiek ciekawego. Założony w 1979 roku przez szesnastoletniego wtedy wokalistę Joeyego Tempesta skład pierwszy album wydał w 1983 roku i już wtedy zdobywał nagrody i uznanie.

Z tej płyty pochodzi "In the future to come". Przełom przyniósł jednak wydany trzy lata później album "Final Countdown". W 1992 roku skład rozpadł się by powrócić po jedenastu latach i zacząć od nowa płytą "Start from the dark", która pozytywnie zaskoczyła zarówno fanów jak i krytyków.

Od tej pory powstały jeszcze dwa bardzo dobre albumy, jednak trudno jest wygrać z własną legendą - na koncertach publiczność prosi wciąż o ten sam numer.