,
Obserwuj
Kultura

Rocznica premiery Błękitnej Rapsodii

Błażej Grygiel
1 min. czytania
12.02.2010 10:39
Jazzowa? Klasyczna? A może popularna? Na pewno nieśmiertelna i wciąż inspirująca. Dziś mija 86 lat od premiery Błękitnej Rapsodii, George'a Gershwina.

Kompozycja powstała na zamówienie muzyka jazzowego Paula Whitemana. Chodziło o eksperymentalne połączenie jazzowych inspiracji z muzyką klasyczną. Robiono to już wcześniej, ale Whiteman chciał pójść o krok dalej - stworzyć cały koncert, który mógłby być wykonany podczas specjalnego koncertu w Aeolian Hall w Nowym Yorku 12 lutego 1924 roku. Trzeba było działać szybko, bo nad podobnym pomysłem pracował rywal Whitemana, Vincent Lopez. Jak wspominał później Gershwin, rapsodia pojawiła się nagle w jego głowie, wśród dudnienia i hałasu pociągu, którym akurat podróżował.

Utwór przyniósł dwudziestosześcioletniemu kompozytorowi sławę i pieniądze, Gershwin nie spoczął jednak na laurach pracując na muzyką klasyczną, filmową oraz musicalami, to jego 'Of Thee I Sing', jako pierwszy musical dostał prestiżową nagrodę Pulitzera za utwór teatralny.

'Błękitna rapsodia' natomiast zakorzeniła się na stałe w muzycznej historii i miała także wpływ na świat rockowy nawiązywało do niej AC/DC w żartobliwym 'Crabsody in blue':

...a zespół Electric Light Orchestra wykorzystał centralny motyw kompozycji do stworzenia 'Birmingham Blues':

Gershwin z pewnością jeszcze mocniej odcisnąłby swoje piętno w muzycznej historii, gdyby nie jego nagła śmierć w wieku zaledwie 38 lat. Przyczyną był zaawansowany guz mózgu.