Artystyczna inwazja: Marzyciele już są, przechodnie proponują kurtyzany
Rzeźb pilnują pracownicy ochrony, którzy przy okazji muszą odpowiadać na pytania przechodniów. - Opinie są skrajne. Od brudu, bo do pracy została użyta ziemia, do zainteresowania co to jest i co to ma przedstawiać. Muszę tłumaczyć, aż mi ręce opadają, od tego tłumaczenia - wyjaśnia jeden z ochroniarzy.
- Nasz pomysł to przedstawienie pogodzenia natury ze środowiskiem człowieka, jego sterylnym mieszkaniem i miejscem pracy, odizolowanym od środowiska zewnętrznego. Głównym celem jest połączenie tych dwóch pierwiastków - powiedział TOKFM Philippe Leduc.
Mieszkańcy przystają i podziwiają: - Bardzo fajne, ciekawe jak to wyjdzie w całości - zastanawia się jeden z przechodniów. - Podoba mi się - zapewnia dziewczyna. - Kompletnie mi się nie podoba. Takie zesztywniale - ocenia inna kobieta.
- Ponieważ jestem plastykiem, takie działania są mi bliskie - mówi Teresa Bryning-Kalinowska, która przechodziła ulicą. - Ale nasuwa mi się tu skojarzenie. Ponieważ ulica Mariacka, i przed wojną i po wojnie, słynęła z pewnych pań, kiedyś moja koleżanka wymyśliła, że fajnie, żeby tu się znalazły rzeźby tych pań pod latarniami jako ozdoba tej ulicy. Nie musiałyby się koniecznie nazywać kurtyzany, ale... panie - dodaje Bryning-Kalinowska.
Wernisaż "Marzycieli" na Mariackiej w Katowicach zaplanowano na czwartek. Dzień później rozpocznie się konferencja "Miasto Marzeń", której celem jest propagowanie idei przyznania Katowicom tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Artyści z grupy Lucie Lom tworzą plakaty, scenografie wystaw, poddają metamorfozom różnorakie obiekty. W 2004 roku przygotowali instalację "Las odwrócony" w Lille.
Więcej o konferencji i innych wydarzeniach artystycznych jej towarzyszących można przeczytać TUTAJ