Artysta ma dość grania Smoleńskiem. Namaluje TU-154 ludźmi i poprosi o spokój
- Na terenie dawnego lotniska na Zaspie namaluję kształt tupolewa w rzeczywistych rozmiarach - tłumaczy Piotr Szwabe - Na obrysie staną ludzie, wewnątrz ustawię 96 osób (tyle samo ile zginęło w katastrofie smoleńskiej - red.). Wykonają napis "Spokój" - dodaje.
Artysta ma dość grania tragedią, sporów i jego zdaniem gestów nastawionych na polityczny zysk: - Mam dość tego, co dzieje się od roku - mówi z goryczą - pompowania tej sprawy medialnie i politycznie. Przestańmy już epatować pseudo-pomnikami, tablicami - mówi. Według niego przeżywanie tragedii powinno być wewnętrzną sprawą, a nie szopką.
Szwabe nie wynajmuje statystów, tylko zaprasza ludzi, którzy podzielają jego zdanie. Wszyscy mają przynieść biało-czerwone kartki. - Z jednej strony mają symbolizować szachownicę samolotu - tłumaczy artysta - Ale z drugiej czerwień, bo było to okupione krwią i biel jako czystość i podstawa do dialogu. Żeby dusze ofiar poszły w inne życie, nie były targane złymi emocjami - dodaje - Żeby miały spokój.
Zdjęcie chce zrobić z podnośnika, a gotowe prace wysłać do Jarosława Kaczyńskiego.
Szwabe zasłynął portretem Lecha Wałęsy na gdańskiej Zaspie. Namalował monumentalny obraz legendy "Solidarności" złożony z pikseli na jednym z bloków trójmiejskiego osiedla. W ten sposób uczcił 25. rocznicę przyznania Nagrody Nobla Wałęsie.
Chętni do udziału w projekcie "Pull up", proszeni są o list na adres szwabe@wp.pl, z dopiskiem "spokój".