Co robi szpieg na emeryturze? Vincent Severski o "gaszeniu pożarów" polityków
- Vincent Severski został pisarzem na szpiegowskiej emeryturze, jego najnowsza książka ma tytuł 'Krawiec';
- 'Szpiegostwo jest immanentną częścią uprawiania polityki' - stwierdził pisarz;
- Były szpieg zdradził, że zaczął pisać powieści po to, by pokazać społeczeństwu, że szpiedzy 'nie są potworami';
- 'Zarówno u szpiega, jak u pisarza fantazja jest niesłychanie ważna' - podkreślił Vincent Severski.
Vincent Severski został pisarzem na szpiegowskiej emeryturze. Prowadzący audycję "Pisarze" Mikołaj Lizut nazwał go "pisarzem politycznym", wskazując, że powieści autora osnute są wokół kulisów polityki i działalności służb specjalnych.
Putin - cichy zwycięzca wyborów na świecie
- Szpiegostwo jest immanentną częścią uprawiania polityki. Informacje, które szpiedzy zdobywają, przekazują politykom, a ci na ich podstawie podejmują decyzje. To jest taki banalny schemat, który funkcjonuje i w demokracjach, i autorytarnych systemach - skomentował Vincenty Severski, podkreślając, że to oczywiście uproszczenie. Dodał, że szpiegostwo to element kształtowania polityki.
Jak wskazał pisarz, jednym z podstawowych instrumentów działania wywiadu jest "dezinformacja i inspiracja". - W dzisiejszych czasach narzędzia ku temu są wyjątkowo dobre - ocenił Severski. I nie wykluczył, że takie działania podejmowali Rosjanie w czasie wyborów prezydenckich. - Mają ogromne doświadczenie. Bardzo wcześnie zorientowali się, że internet jest wspaniałym narzędziem do dezinformacji i inspiracji. Związek Sowiecki też to robił, tylko że innymi metodami - stwierdził pisarz.
Katarzyna Bonda o swoich kryzysach. 'Po oczyszczeniu jest miód i czekolada'
Autor zgodził się z Mikołajem Lizutem, że Władimir Putin "wygrał wybory" w Stanach Zjednoczonych. - On wszędzie wygrywa. Jak obserwuję wybory w różnych krajach, w mniejszym lub większym stopniu to on jest cichym zwycięzcą - ocenił Vincent Severski. Dodał, że "demokracja nie jest idealnym systemem", bo w historii jest mnóstwo przypadków, że ludzie wybierali dyktatorów. - Putin znalazł szczelinę w słabości demokratycznych systemów zachodnich i doskonale się w nią wepchnął - dodał pisarz.
Posłuchaj:
'Krawiec': Nowa książka, starzy bohaterowie
Jak podkreślił autor, jego najnowsza powieść "Krawiec" powraca do wcześniejszych nurtów. - Pojawiają się bohaterowie z "Placu Senackiego 6 PM" i z cyklu Sekcja. Przenoszę akcję do 2003 roku - potwierdził Severski. - To jest ważny rok w naszej historii. Wstąpienie do Unii Europejskiej i udział Polski w wojnie w Iraku. Społeczeństwo o tym nie wie, ale polski wywiad ciężko wówczas pracował - zdradził były szpieg.
Rozmówcy przypomnieli, że wojna w Iraku była "oparta na kłamstwie". W Iraku nie było broni masowego rażenia, a powody wybuchu tej wojny były polityczne. - Nie byłem zwolennikiem tej wojny, ale kiedy się zaczęła, oddałem całego siebie. Aby nasz kraj odpowiednio zachował się w tej sytuacji - wskazał Severski. I dodał, że druga część książki dotyczy dopiero co zakończonej wojny w Jugosławii. - Chciałem przypomnieć czytelnikom, że w Europie nie tak dawno toczyła się straszna wojna. Rana wciąż się nie zabliźniła, ona wciąż krwawi - stwierdził pisarz.
'Szpiedzy to nie potwory'
Były szpieg wskazał, że problemem w relacji polskich służb i polityków jest brak zaufania, który ma źródło w aferze Olina i działalności Mariana Zacharskiego. - Zacząłem pisać powieści po to, aby pokazać społeczeństwu, że nie jesteśmy potworami, ale służymy dla obywateli. Jesteśmy jednymi z was - zaznaczył Severski. Według pisarza szpiedzy zajmują się "gaszeniem pożarów", które rozpalają politycy. - W naszej służbie jest takie powiedzenie: "jak wywiad dobrze pracuje, to wojny są niepotrzebne" - powiedział gość Mikołaja Lizuta.
Anne Carson u Cezarego Łasiczki. Wywiad z laureatką Nagrody im. Zbigniewa Herberta
Dobry szpieg, czyli jaki?
Vincent Severski wspomniał, że po roku 1990 młodzi ludzie którzy zgłaszali się do pracy w służbach, przychodzili z innym etosem, chcieli się rozwijać i uczyć. - Szpieg, jak nie czyta, nie kształci się ustawicznie, to nie podoła wyzwaniom. Jeśli chcesz poznać Rosję, to musisz poznać ich literaturę - wskazał autor, podkreślając, jak ważna jest znajomość np. elementarnych metafor.
Gość TOK FM zaznaczył, że dobry szpieg musi mieć "to coś", co pozwoli mu sprostać wyzwaniom. - I ja to wszystko opisuję. Moje książki czytają koleżanki i koledzy, odnajdują w tym cząstkę siebie i tego świata - powiedział Severski.
Jak stwierdził, wyrobił się pisarsko dzięki pracy w służbach. - To efekt z czasów, kiedy pisałem dokumenty; głównie scenariusze i reportaże. Kiedy pisze się np. raport o wyrażenie zgody na werbunek agenta, to są to bardzo rozbudowane dokumenty z charakterystyką psychologiczną, sytuacją historyczną, opisami miejsc, także z elementami dialogu. Musisz czuć swój cel - wytłumaczył Severski. - Musisz zbudować sobie obraz tego człowieka, starać się przewidzieć jego reakcję. Jak on odpowie? Jak się zachowa? To jest bardzo dobry materiał do przełożenia na fabułę - stwierdził pisarz. - Zarówno u szpiega, jak u pisarza fantazja jest niesłychanie ważna - podsumował gość Mikołaja Lizuta.
To było najgłośniejsze porwanie w PRL. 'Niech pan zrezygnuje z opieki milicji'
Szpiedzy na emeryturze. 'Syndrom odstawienia'
Vincent Severski opowiedział w audycji "Pisarze" o tym, jak się żyje szpiegom na emeryturze. - Mówi się, że jesteśmy w pełni sił. To nie jest tak fajnie, jak się wydaje: człowiek przez lata żyje na adrenalinie. Ciągle ratuje świat, pomaga. Zapomina o tym, że życie ma swoje prawa i wystawi mu rachunek - skomentował pisarz, wskazując na "syndrom odstawienia". I dodał, że odszedł ze służby, bo się wypalił i zaczął robić błędy.
- Ciążyła na mnie ogromna odpowiedzialność. Prowadziłem sprawy o dużym ciężarze i zauważyłem, że zaczynam nie dostrzegać elementarnych spraw, które były niesłychanie istotne. Tu nie chodziło o moje bezpieczeństwo, ale koleżanek i kolegów, którzy ze mną przy tym pracowali - przyznał Severski. - Postanowiłem, że muszę odejść, bo to grozi katastrofą - ocenił były szpieg.
Severski zaznaczył, że w służbach - wywiadzie i kontrwywiadzie, również wrogich państw - ważny jest szacunek. Pisarz stwierdził, że zna przypadki małżeństw, w których np. żona jest oficerem wywiadu, a mąż jest z kontrwywiadu. - Podziwiam ich, jak potrafili sobie ułożyć życie. Powiem więcej: były pary z wywiadu, ale związki szybko rozpadały się z powodu roboty - dodał gość TOK FM.