Co się dzieje z Agatą Wróbel? "Przestraszona, nieufna, unikała kontaktu"
Kilkanaście lat temu była na ustach wszystkich. Teraz mało kto wie, jak wygląda życie dwukrotnej medalistki olimpijskiej Agaty Wróbel. - Dużo jest rzeczy, które wymagają naprawy. Przede wszystkim Agata niedowidzi - mówił w TOK FM Mateusz Skwierawski, dziennikarz sportowy WP i autor książki "Agata Wróbel. Ciężar życia".
- Medalistka olimpijska Agata Wróbel w ostatnim tygodniu sierpnia skończyła 44 lata;
- Jak mówił w TOK FM Mateusz Skwierawski, jej życie "nie jest usłane różami, przede wszystkim jeżeli chodzi o zdrowie;
- Dziennikarz sportowy WP i autor książki "Agata Wróbel. Ciężar życia" przypomniał, że zanim Wróbel zaczęła odnosić sukcesy w sporcie, musiała się mierzyć m.in. z szykanowaniem w szkole i brakiem wsparcia w domu.
- Co robi dziś?
28 sierpnia 44 lata skończyła Agata Wróbel - dwukrotna medalistka olimpijska, mistrzyni świata, trzykrotna mistrzyni Europy i ośmiokrotna mistrzyni Polski. Jak teraz wygląda życie sztangistki?
Jak mówił w TOK FM Mateusz Skwierawski, "nie jest ono usłane różami, przede wszystkim, jeżeli chodzi o zdrowie". - Dużo jest rzeczy, które wymagają naprawy. Agata niedowidzi. Poza tym cierpi na wiele innych schorzeń - ma cukrzycę, problemy ze stopami, rękoma, w tym z nadgarstkami - wyliczył dziennikarz sportowy WP i autor książki "Agata Wróbel. Ciężar życia".
Zastrzegł przy tym, że "wieloletni reżim ćwiczeń wystawił Agacie rachunek", a jej stan jest na tyle poważny, że "wyklucza ją to z codziennego życia". - Dobrze, że ma kółko dla niewidomych i niewidzących niedaleko miejsca zamieszkania, na które uczęszcza. Poznała tam ludzi, którzy pomogli jej stanąć na nogi, po drugie pomogli jej zrozumieć, że z tym też można żyć - dodał w rozmowie z Przemysławem Pozowskim.
Przestraszona, nieufna, unikała kontaktu
Gość TOK FM przyznał też, że samo dotarcie do Agaty Wróbel było bardzo trudne. - Myślałem, że temat jest już zamknięty, bo obdzwoniłem niemal wszystkich ludzi ze środowiska podnoszenia ciężarów, a odpowiedź stale była taka sama: "Ostatni raz rozmawialiśmy z nią cztery-pięć lat temu". - "Prawdopodobnie mieszka w Anglii" - słyszałem też z jednej strony, podczas gdy z drugiej było to: "Chyba mieszka w górach" - wskazuje Mateusz Skwierawski.
Ostatecznie, kiedy znów zadzwonił do tych samych osób, ktoś nakierował go na kobietę niezwiązaną ze sportem, która miała mieć kontakt ze sportsmenką. - Zgłosiłem się do niej, ona przekazała informację Agacie, a Agata stwierdziła, że jeżeli mamy coś robić, to może warto byłoby, żeby to było coś dużego, czyli książka. Nie ukrywam, że byłem tym zaskoczony - przyznał.
Zastrzegł przy tym, że mimo to na pierwsze spotkanie musiał długo czekać. - Agata była przestraszona, nieufna, unikała kontaktu twarzą w twarz. Spotkaliśmy się dopiero po blisko roku i wtedy już poszło. Choć książka nie płynęła dynamicznie. Czasami były przestoje - kontakt się urywał na miesiąc, dwa. Byłem cierpliwy, bo wiedziałem, z czym Agata musi się mierzyć na co dzień - podkreślił.
"Żyła z dnia na dzień"
Dziennikarz WP przyznał też, że Agata Wróbel kilka razy miała moment zawahania, czy aby na pewno książka to dobry pomysł i czy nie zaszkodzi jej jeszcze bardziej. Inna rzecz, jak od razu dopowiedział, że sportsmenka "od zawsze nie darzyła miłością mediów". - Głównie dlatego, że te ją paraliżowały. Mimo to, że wypadała dobrze przed mikrofonem, to sama myślała, że rada głupoty; tak nawet często mówiła - dodał Mateusz Skwierawski.
- A były tematy, o których mówiła chętniej? - dopytywał prowadzący.
- Tak, np. wspomnienia igrzysk, przede wszystkim mistrzostw świata w Warszawie, na Torwarze. To wygrała wtedy po raz pierwszy z Chinką; na oczach całej rodziny - odpowiedział autor biografii "Agata Wróbel. Ciężar życia". Dodał przy tym od razu, że poza karierą, każdy temat był dla niej trudny, przede wszystkim ze względu na szykanowanie w szkole i brak wsparcia w domu. - Słyszała naprawdę mocne cytaty: "Będziesz nikim", "Jesteś zerem", "Nic nie osiągniesz". Agata mówiła też niejednokrotnie, że nie miała marzeń. Żyła bardziej z dnia na dzień - podkreślił.
Wspólne zdjęcie z byłym premierem
Agata Wróbel zdecydowała o zakończeniu kariery po zakażeniu wirusem zapalenia wątroby typu C i rozczarowana brakiem wsparcia finansowego swojego klubu. Co robiła potem? Jak przypomniał dziennikarz sportowy WP, wyjechała do pracy w Anglii i imała się różnych zajęć. Zatrudniła się m.in. w sortowni, ale też w gastronomii (w tym np. fabryce sałatek) i w firmie ochroniarskiej. - Kiedy pracowała przy jednym z koncertów zespołu Perfect w Londynie, spotkała byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Było nawet wspólne zdjęcie - dodał Mateusz Skwierawski.
Życie prywatne? Od 2007 jest zaręczona z angielskim strongmanem Colinem Andersonem. - Przywiozła z Anglii miłość swojego życia, a jej związek osiągnął już pełnoletniość - skwitował w TOK FM Skwierawski.