,
Obserwuj
Ludzie

"Nawet jeżeli nasze dziecko ma 0 lat". Edukacja seksualna najmłodszych - od czego zacząć?

3 min. czytania
15.04.2026 18:01

Dobrze by było, żeby rodzice sobie uświadomili, że temat seksualności to nie jest tylko temat aktywności seksualnej. Jest przecież wiele różnych tematów związanych z ciałem, z cielesnością, z granicami, z asertywnością, z autonomią dziecka - mówiła w TOK FM psycholożka Tosia Kopyt. 

Dzieci na koloniach
Dzieci na koloniach
fot. Dzieci na koloniach

Na portalu tokfm.pl i w aplikacji TOK FM jest już dostępny ostatni odcinek serialu "Misja Kaja". To opowieść o kobiecie, która próbując uporać się z kryzysem zdrowia psychicznego, cofa się do trudnej przeszłości. Kaja jako dziecko była molestowana na koloniach i zimowiskach. Wszystko zaczęło się, gdy miała siedem lat i trwało przez kolejne pięć lat. Sprawca był wychowawcą kolonijnym i bliskim przyjacielem rodziny Kai.

O to, co musi wiedzieć siedmioletnie dziecko przy tego typu wyjazdach, pytana była w TOK FM Tosia Kopyt, psycholożka, nauczycielka edukacji zdrowotnej i twórczyni internetowa.

- Dobrze by było, żeby rodzice uświadomili sobie, że temat seksualności to nie jest tylko temat aktywności seksualnej. Jest przecież wiele różnych tematów związanych z ciałem, cielesnością, z granicami, asertywnością, z autonomią dziecka. Przy czym to nie są tematy, które odkładamy na kiedyś, np. jak dziecko zacznie dojrzewać czy jak będzie starsze. Nie, to tematy, które poruszamy na przykład, jak dziecko kąpiemy, czy nazywamy w ogóle jego narządy płciowe. To wszystko już jest wychowaniem seksualnym dziecka - przekonywała. 

Psycholożka zastrzegła przy tym, że warto robić to świadomie "nawet, jeżeli nasze dziecko ma 0 lat".  Wskazała też, że w tym kontekście istotnym komunikatem jest też to, jak reaguję, kiedy moje dziecko mówi: "Nie chce już jeść", "Jest mi za ciepło", bo tak uczy się też słuchać swojego ciała. 

- Jeżeli z kolei rodzic mówi: "Nie, zjedz jeszcze trochę" albo "Jest zimno i musisz się ubrać", to dziecko uczy się niestety nieufności do swojego ciała. Także tego, że to, co moje ciało mówi, nie jest prawdą. A to bardzo ważne, żeby dzieci jednak słuchały ciała. Przecież ono też wysyła sygnały, kiedy co się dzieje nie tak i ktoś przekracza jakąś granicę - podkreśliła w rozmowie z Adamem Ozgą. 

"Moje 'nie' ma znaczenie"

W ocenie gościni TOK FM dobrze też, żeby dziecko, które idzie do szkoły, miało za sobą rozmowy z rodzicem także na temat tego, czym jest seks. A to dlatego, jak tłumaczyła, że po pierwsze "da się o tym rozmawiać w sposób dostosowany do wieku siedmiu lat". Po drugie dzieci mają dostęp do telefonów - jak nie swoich, to znajomych i rówieśników - a te rzadko mają jednak ustawione filtry rodzicielskie. 

- Naprawdę dużo lepiej jest, jeżeli to słowo pada pierwszy raz w rozmowie z rodzicem. Spokojnie np. z jakąś książką. Dlatego sama napisałam książkę dla rodziców, żeby ułatwić taką rozmowę. Bardzo polecam też materiały fundacji "Dajemy dzieciom siłę". Ich program, który tego dotyczy, nazywa się "Gadki" - wskazała w "TOK 360". 

Redakcja poleca

Wyliczyła, że są to materiały dla rodziców, dla dzieci, dla nauczycieli. - Już od młodego pokazują, jak porozmawiać z dziećmi o tym, że moje "nie" ma znaczenie. Ale mówią też o tym, co robić, jeżeli ktoś przekracza granicę, do kogo się zwrócić i np. że moje miejsca intymne są szczególnie chronione - podsumowała. 

Źródło: TOK FM

Redakcja poleca