advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Ludzie

Leczenie boreliozy metodą ILADS. Jasne stanowisko ministry. "Nie będzie przyzwolenia na żadne gusła"

2 min. czytania
08.02.2024 11:45
Sejmowa Komisja Zdrowia zajmie się dostępnością w Polsce różnych metod leczenia chorych na boreliozę, w tym krytykowaną w środowisku lekarskim i serialu TOK FM "Podziemie" metodą ILADS. Głos w tej sprawie zabrała ministra zdrowia Izabela Leszczyna. - Nie będzie przyzwolenia na żadne gusła i żadne metody, które mogą zaszkodzić pacjentom - przekazała szefowa resortu.
|
|
fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl

We czwartek 8 lutego odbędzie się posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia, na której posłanki i posłowie zajmą się rozpatrzeniem informacji ministra zdrowia dotyczącej różnych dostępnych w Polsce metod leczenia chorych na boreliozę.

Jedną z takich metod jest metoda ILADS, która przewiduje walkę z 'przewlekłą boreliozą' poprzez przyjmowanie miesiącami - a nawet latami - mieszanki antybiotyków. Problem polega na tym, że takie postępowanie nie ma żadnego wiarygodnego potwierdzenia skuteczności w badaniach naukowych. Dowody na to przedstawił dziennikarz TOK FM Michał Janczura w serialu dokumentalnym 'Podziemie'.

Ministra zdrowia Izabela Leszczyna już w przeddzień posiedzenia sejmowej komisji zadeklarowała, że metoda ILADS w leczeniu boreliozy nie będzie uznawana przez resort. - Ministerstwo Zdrowia stoi na stanowisku, że wiedza medyczna w XXI wieku jest jedna. O metodzie leczenia decyduje lekarz, a nie pacjent. Lekarze nadużywający tej władzy i stosujący metody niepotwierdzone naukowo, co do których konsultanci krajowi i środowisko lekarskie i Naczelna Izba lekarska mają jednoznacznie negatywne stanowisko,  powinni być pociągnięci do odpowiedzialności. Lekarz nie może szkodzić pacjentowi - tłumaczyła Leszczyna w 'Poranku Radia TOK FM'.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Lekarz z 'Podziemia' ma kłopoty. Jest śledztwo. W tle eksperymenty na ludziach

Interpelacja Wielichowskiej ws. metod leczenia boreliozy. "Pani marszałek nie jest lekarzem"

Wygląda na to, że politycy Koalicji Obywatelskiej są w tej kwestii podzieleni. W połowie stycznia br. wicemarszałkini Sejmu i posłanka KO Monika Wielichowska zwróciła się o przywrócenie 'wolności wyboru metody leczenia boreliozy', co wywołało oburzenie zarówno wśród lekarzy, jak i internautów.

Ministra zdrowia stanęła w obronie Wielichowskiej. - Marszałek Wielichowska jest posłanką, a do biur posłów przysyłane są różne informacje, pytania i prośby o ingerencję. Pani marszałek nie jest lekarzem, przysyła je do Ministerstwa Zdrowia, a u mnie odpowiednie departamenty merytoryczne opowiadają na te interpelacje zgodnie ze stanowiskiem lekarzy i nic tego nie zmieni. W MZ nigdy nie będzie przyzwolenia na żadne gusła i żadne metody, które mogą zaszkodzić pacjentom - podkreśliła Izabela Leszczyna w rozmowie z Maciejem Głogowskim.