Zawał z "przeżarcia"? "Miałem takich pacjentów. To był trigger"
- Nawet krótkie ćwiczenia poprawią działanie naszego układu krążenia. I choć rzadko się zdarza zawał z powodu przeżarcia, nie jest to niemożliwe - mówił w TOK FM dr Michał Mularczyk, specjalista w dziedzinie kardiologii i chorób wewnętrznych.
Tegoroczny lany poniedziałek to także dzień sportu. Lekarze zachęcają, by w przerwie od świątecznych posiłków zadbać też o kondycję. Jak mówił w TOK FM specjalista w dziedzinie kardiologii i chorób wewnętrznych dr Michał Mularczyk, przed posiłkiem warto poćwiczyć. Może to być nawet spacer albo popularne "chodzenie z kijkami", czyli Nordic Walking. Dodał, że po wysiłku fizycznym mamy spadek ciśnienia tętniczego, a nasze mięśnie lepiej "przyswajają" substancje odżywcze.
- Mam pacjentów, którzy trafiają do mnie z rozpoznaniem nadciśnienia, ja im mówię: proszę się nawodnić i zacząć się ruszać. Część tych pacjentów wychodzi po jakimś czasie zupełnie bez leków, a część zostaje na małych dawkach - przekonywał w "Świątecznym Poranku TOK FM" dr Mularczyk.
Gość TOK FM dodał, że dobrym ćwiczeniem na święta może być nawet dłuższy spacer przed posiłkiem, który oprócz poprawy naszej kondycji pozwoli też szybciej strawić jedzenie.
- Zawsze namawiam, żeby jeść do syta, ale powoli. Najważniejsze, żeby nie popijać posiłków, bo picie przyspiesza perystaltykę jelit i przesuwa niestrawione jeszcze jedzenie dalej. Czyli z żołądka o pewnej objętości, robimy worek bez dna. Napić warto się przed posiłkiem - wyjaśnił rozmówca Wojciecha Muzala.
Co nam grozi z przejedzenia? Lekarz wyjaśnił
Jak dodał, między posiłkami warto zachować 4-5-godzinny odstęp. Lekarz zwrócił uwagę, że święta sprzyjają niestety przejadaniu się, a to przynosi naszemu organizmowi ogromne spustoszenie.
- Jeżeli będziemy jeść bez przerwy, dopychać sałatkami i słodyczami, powodujemy ogromne przeciążenie wątroby, która się będzie błyskawicznie stłuszczać. Winny jest głównie nadmiar cukru, szczególnie fruktozy, która jest w ciastach i słodyczach. To spowoduje, że będziemy produkowali ogromne ilości trójglicerydów, czyli związków wybitnie miażdżycogennych. I chociaż rzadko się zdarza, żeby był zawał przy stole z powodu przeżarcia, nie jest to niemożliwe, bo miałem takich pacjentów. Warto jednak podkreślić, że oni się na ten stan "pracowali" dużo wcześniej i to obżarstwo było tylko triggerem. Niemniej jednak objadanie się powoduje przeciążenie wątroby i układu krążenia i my sami sobie to robimy - wyjaśnił.
Gość TOK FM podkreślił, że błędy żywieniowe, które pojawiają się bardzo często w święta, powodują niestety napady kamicy, pęcherzyka żółciowego, a nawet zapalenie trzustki. - To nam naprawdę grozi. Cukier, który łączy się z tłuszczem nas zalewa i atakuje od środka - przestrzegł dr Mularczyk.
Żródło: TOK FM