Grodecki na czele BBN. Jego nazwisko pojawia się w kontekście jednej z afer. "Przekroczenie uprawnień"
Nowym szefem prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego został Bartosz Grodecki. Dziennikarz TOK FM Szymon Kępka przypomniał, że nazwisko Grodeckiego pojawiło się w dokumentach NIK-u na temat tzw. afery wizowej. Zwrócił też uwagę na słowa Karola Nawrockiego w kontekście nominacji dla nowego szefa BBN.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto został nowym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego?
- Jak prezydent Nawrocki uzasadniał nominację dla szefa BBN?
- W kontekście jakiej afery pojawiło się w dokumentach NIK-u nazwisko nowego szefa BBN?
Bartosz Grodecki został nowym szefem prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydent Karol Nawrocki stwierdził, że "Polska potrzebuje dziś doświadczenia dyplomatycznego połączonego z wiedzą dotyczącą bezpieczeństwa".
Bartosz Grodecki urodził się w 1980 roku w Warszawie. W latach 2006-2020 pracował w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, m.in. na placówkach w Stanach Zjednoczonych i w Szwecji, był także dyrektorem Departamentu Konsularnego w resorcie spraw zagranicznych. W marcu 2020 roku został wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji, na czele resortu stał wtedy Mariusz Kamiński.
Jak przypomniał w "TOK 360" Szymon Kępka, nazwisko Grodeckiego przewija się w wystąpieniu pokontrolnym Najwyższej Izby Kontroli. - W kontekście nadzoru MSZ nad działalnością konsularną, czyli w pewnym stopniu w związku z aferą wizową. Tam jest zapis, że ówczesny dyr. Bartosz Grodecki ustanowił i przekazał do stosowania konsulom RP zalecenie dotyczące uproszczonej procedury wizowej wobec cudzoziemców, którzy mieli podjąć prace przy realizacji konkretnej inwestycji - mówił dziennikarz TOK FM.
W sprawie chodzi o Polimery Police, czyli inwestycję, którą realizowała Grupa Azoty. - Działania podejmowane przez ówczesnego dyr. Bartosza Grodeckiego - jak czytamy w wystąpieniu NIK-u - "stanowiły przekroczenie jego uprawnień wobec przepisów prawa konsularnego" (...). Jest też jeszcze jeden znak zapytania dotyczący zadania, które stawia przed nowym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Nawrocki. Bo szef BBN powinien zajmować się strategiczną wersją bezpieczeństwa państwa, doradztwem prezydentowi, a nie bieżącym zarządzaniem resortami. A prezydent mówi, że "bezpieczeństwo buduje się do wewnątrz i to przed panem ministrem zadanie najważniejsze, a więc modernizacja i reformie polskich sił zbrojnych - mówił Kępka w rozmowie z Filipem Kekuszem, podkreślając, że w Polsce za modernizację armii odpowiada przecież rząd.
- To są kompetencje rządu, ministerstw, a nie Biura Bezpieczeństwa Narodowego - dodał.
Grodecki zastąpił Cenckiewicza
Pierwszym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego w czasie prezydentury Karola Nawrockiego był Sławomir Cenckiewicz. Zrezygnował on ze stanowiska pod koniec kwietnia, czyli po nieco ponad ośmiu miesiącach pracy.
Jak przekazał w oświadczeniu, decyzję tę podjął "wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mu prawo dostępu do informacji niejawnych".
Cenckiewicz to pochodzący z Gdyni historyk, a jego najbardziej znaną publikacją jest - napisana wspólnie z Piotrem Gontarczykiem - praca "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" z 2008 roku, w której autorzy sugerowali byłemu prezydentowi współpracę z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa.
Cenckiewicz od 2016 roku pełnił funkcję dyrektora Wojskowego Biura Historycznego, a także był członkiem i wiceprzewodniczącym Kolegium IPN w latach 2016-2021. To tam zawodowo spotkał się z Karolem Nawrockim. Gdy w czasie ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej ujawniono, że Karol Nawrocki napisał pod pseudonimem 'Tadeusz Batyr' książkę poświęconą gangsterowi Nikodemowi "Nikosiowi" Skotarczakowi, przypomniano, że Cenckiewicz chwalił publikację w mediach społecznościowych.
Przypomnijmy, że to właśnie Sławomir Cenckiewicz stał na czele Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022 (znanej również jako "lex Tusk"), która powstała przed wyborami w 2023 roku. Komisja, którą kierował Cenckiewicz, w tzw. raporcie cząstkowym zaleciła, by nie powierzać stanowisk publicznych związanych z bezpieczeństwem państwa Jackowi Cichockiemu, Bogdanowi Klichowi, Tomaszowi Siemoniakowi, Bartłomiejowi Sienkiewiczowi oraz Donaldowi Tuskowi.
Po odejściu Cenckiewicza z BBN pełniącym obowiązki szefa tej instytucji był gen. Andrzej Kowalski.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi
Źródo: TOK FM, PAP