advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Rząd nie składa broni. Będzie nowy projekt ws. kryptowalut. "Zaczął się rozchodzić smrodek"

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
18.04.2026 11:30

- Sprzeciw prezydenta wobec ustawy o kryptowalutach rodzi ryzyko, że polskie firmy z tej branży będą musiały wynieść się z Polski - mówił w TOK FM wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Z kolei Dorota Łoboda z KO i Jakub Stefaniak z PSL zapowiedzieli, że to nie koniec walki o uregulowanie rynku kryptoaktywów. 

Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk
fot. Wojciech Olkusnik/East News
  • Sejm nie zdołał odrzucić w piątek prezydenckiego weta ws. ustawy o kryptoaktywach; 
  • Dlaczego te regulacje są tak istotne i co dalej planuje rządowa koalicja? 

Na tapet wraca sprawa kryptowalut. W piątek parlamentarzystom nie udało się, już po raz drugi, odrzucić weta Karola Nawrockiego do regulującej ten rynek. Chodzi o zawetowaną w lutym ustawę, która umożliwiałaby nadzór nad kryptowalutami m.in. Komisji Nadzoru Finansowego.

W tym samy dniu głos w sprawie ustawy zabrał ponownie prezydent Karol Nawrocki, który podkreślił w wywiadzie dla Kanału Zero, że swojego weta absolutnie nie żałuje. - Mamy do czynienia z pewną logiką, w której rząd nie radzi sobie z zabezpieczeniem interesu polskich obywateli. W związku z tym chce cały rynek kryptowalut wyrzucić siekierą z Polski, także tych, którzy działają uczciwie i nie oszukują ludzi - mówił. 

- Nie dziwię się, że prezydent nie żałuje swojego weta, bo w sumie, co go to obchodzi. Co go obchodzi los ponad 30 tys. osób, które mogą być oszukane - powiedział w "Wyborach w TOKu" wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. Polityk Lewicy przypomniał, że najpóźniej do końca czerwca Polska musi przyjąć ustawę o kryptowalutach, gdyż jest to zobowiązanie wynikające z unijnego rozporządzenia MICA.

Polska straci na braku regulacji? "Przedsiębiorcy już dostają zaproszenia"

Gość TOK FM dodał, że cała ta sytuacja godzi w polską gospodarkę, bo firmy z rynku kryptowalut zaczną się wycofywać z Polski.

- To trzeba podkreślić, że w sektorze kryptoaktywów jest bardzo wielu uczciwych przedsiębiorców, którzy stracą możliwość prowadzenia swojego biznesu pierwszego lipca tego roku. Ci przedsiębiorcy prawdopodobnie wyrejestrują swoje działalności i zarejestrują je ponownie na Łotwie albo w Czechach - ostrzegł Standerski. 

Prowadząca "Wybory w TOKu" Dominika Wielowieyska zapytała, czy to znaczy, że jeśli regulacje prawne nie powstaną, to oznacza, że w zasadzie w ogóle nie będzie można działać na rodzimym rynku.
- W Polsce nie będzie można ani rejestrować, ani prowadzić firm zajmujących się kryptoaktywami dlatego łotewski minister gospodarki już rozesłał do polskich przedsiębiorców zaproszenie ze względu na to, że prezydent już po raz kolejny zawetował ustawę - odparł wiceminister cyfryzacji.

Będzie kolejny projekt ws. kryptowalut? 

Wielowieyska pytała swoich gości, czy to oznacza, że powstanie nowa wersja ustawy. - Mój redakcyjny kolega Maciej Kluczka właśnie do mnie napisał, że już toczą się rozmowy ponadpartyjnymi podziałami tak, żeby jeszcze w kwietniu zajął się nim Sejm. Co będzie się działo dalej - pytała.

- My nie zmieniamy swojego zdania. Państwo odpowiedzialne musi chronić swoich obywateli i ta ustawa jest właśnie takim "must have" - odparł Jakub Stefaniak. Jak dodał, trudno się dziwić, żeby rządowa koalicja nie rozważała różnych scenariuszy.
- Daliśmy też czas i szansę prezydentowi na zgłoszenie własnego projektu ustawy w tej sprawie. Karol Nawrocki zapowiadał, że taki powstanie w ciągu trzech tygodni od pierwszego weta. Tymczasem mamy już kwiecień i projektu jak nie było, tak nie ma i raczej się na niego nie zapowiada - stwierdził polityk PSL.

Gość TOK FM zwrócił także uwagę, że cała sprawa pokazuje, że wszystko, co dzieje się na rynku kryptowalut i afery wokół Zondacrypto sprawia, że po prawej stronie sceny politycznej pojawia się "rozchodzący się smrodek, polegający na tym, że na jaw wychodzą coraz to nowsze i ciekawsze informacje na temat polityków związanych z tą firmą".
Redaktor Wielowieyska zapytała przy okazji posła PiS Grzegorza Woźniaka, dlaczego prezes Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak nie wzięli udziału w tym głosowaniu. - Czy to nie jest pewne rozdwojenie jaźni, zwłaszcza że prezes Kaczyński powiedział wcześniej, że najchętniej zakazałby w ogóle kryptowalut - dopytywała prowadząca audycję.

- Nie będę odpowiadał za prezesa czy przewodniczącego Błaszczaka, na pewno mieli powód, by tak się zachować - odpowiedział poseł Woźniak. Jak dodał, kwestia uregulowania tego rynku jest potrzebna, ale on rozumie weto prezydenta, bo zgłaszane przez niego uwagi nie zostały uwzględnione.
- To jest system finansowy, który jest rozwojowy, więc państwo polskie powinno tak działać, żeby z jednej strony nie zakazywać, a z drugiej dbać o bezpieczeństwo - zaznaczył poseł PiS.

Z kolei Dorota Łoboda z Koalicji Obywatelskiej zauważyła, że ta ustawa miała być rygorystyczna nie bez powodu. Miała zapobiegać nadużyciom na rynku kryptowalu i zapewnić nadzór nad firmami, które na nim działają. - Złożymy kolejne rozwiązania prawne, inaczej wysadzimy w kosmos cały rynek a wraz z nim przedsiębiorców, którzy na nim uczciwie pracują - podsumowała posłanka KO.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi.

Quiz: Co pamiętasz z mijającego tygodnia? Sprawdź swoją wiedzę! [QUIZ]

1/10 W niedzielę odbyły się wybory na Węgrzech, w których TISZA zwyciężyła nad Fideszem. Która partia będzie trzecią siłą w Zgromadzeniu Narodowym?

Źródło: TOK FM