advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Tusk stawia ultimatum Polsce 2050. "Jeśli rząd będzie wobec nas lojalny, nie opuścimy go"

Aleksandra Gruszczyńska
3 min. czytania
17.04.2026 18:17

- Zaprosiliśmy panią minister na spotkanie i czekamy na odpowiedź. Nie ma natomiast mowy o opuszczaniu koalicji pod warunkiem, że rząd pozostanie wobec nas lojalny - tak w TOK FM mówił poseł Polski 2050 Kamil Wnuk, komentując ultimatum premiera Tuska ws. głosowania nad wotum zaufania dla ministry klimatu Pauliny Henning-Kloski.

Premier Tusk i ministrowie
Premier Tusk i ministrowie
fot. Stach Antkowiak/REPORTER

Czarne chmury ponownie zebrały się nad rządową koalicją. Kością niezgody jest głosowanie nad wotum zaufania wobec ministry klimatu Pauliny Henning-Kloski. Polityczka, nie tak dawno jeszcze związana z Polską 2050, obecnie współtworzy klub Centrum. Koledzy z dawnej partii mają jednak poważne wątpliwości co do jej poczynań na ministerialnym stanowisku. Pod wnioskiem o jej odwołanie podpisało się ponad 100 parlamentarzystów z PiS i Konfederacji. Głosowanie w tej sprawie ma się odbyć pod koniec kwietnia. Murem za Henning-Kloską stoi premier Donald Tusk, który jasno dał do zrozumienia "niepokornym" koalicjantom, że rebelia ws. głosowania tolerowana nie będzie.

- Jeśli się okażę, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy - stwierdził szef rządu. I dodał, że głosowanie nad przyszłością Henning-Kloski będzie testem koalicyjnej lojalności. 

Słów Tuska bez odpowiedzi nie zostawiła szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. We wpisie w mediach społecznościowych przypomniała, że umowa koalicyjna powinna się opierać na szacunku, a nie szantażu.

 - Najpierw docinki na Radzie Ministrów, teraz ultimatum w mediach. W umowie koalicyjnej zobowiązaliśmy się do współpracy opartej na wzajemnym szacunku. Język ultimatum to łamanie umowy. Koalicja budowana na przemocy to droga do katastrofy - napisała na X Pełczyńska-Nałecz. 

Rządowa koalicja drży w posadach? 

O niesnaski w rządowej koalicji pytany był w TOK FM poseł i wiceprzewodniczący Polski 2050 Kamil Wnuk. Jak zapewnił, trzęsienia ziemi w rządowej koalicji nie będzie. - Problemy sejsmiczne w naszym kraju nie wstępują. Te, które były, same się usunęły, więc jeśli ktoś inny będzie mieć takie problemy, to już nie jest nasza sprawa - odparł gość "Wywiadu Politycznego".

Poseł Polski 2050 przypomniał, że doszło już do spotkania z premierem Tuskiem i minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, gdzie ponownie omawiane były warunki współpracy.

- Mamy sporo zastrzeżeń do pracy ministerstwa klimatu, ale mamy też dwa tygodnie, żeby to wyjaśnić. Po raz kolejny zaprosiliśmy minister Henning-Kloskę na spotkanie przed posiedzeniem Sejmu w poniedziałek 27 kwietnia. Napisaliśmy też, o czym konkretnie chcemy rozmawiać, żeby miała czas się przygotować - zapewnił. 

Prowadzący audycję Maciej Kluczka dopytywał, czy to znaczy, że mimo wątpliwości Polska 2050 zagłosuje w obronie ministry klimatu?

- Jesteśmy posłami z konkretnych okręgów wyborczych i słuchamy też głosu naszych wyborców. Kiedyś byliśmy w jednej partii i powiedzmy, że mieliśmy łatwiejszy dostęp do pani minister. Teraz napisałem do niej wiadomość, ale odpisała, że nie ma czasu się spotkać i nie ma nic do wyjaśnienia - odpowiedział poseł Polski 2050. 

- Będziecie teraz grillować Paulinę Henning-Kloskę? - dopytywał redaktor Kluczka?

- Nie będziemy robić nic złego. Czekamy na odpowiedź i na spotkanie. My zawsze dotrzymujemy słowa, więc jeżeli premier będzie dotrzymywał słowa Polsce 2050, to Polska 2050 będzie ostatnią partią, która zostawi premiera - podsumował gość TOK FM.

Źródło: TOK FM