advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Tarcia w koalicji. "Polska 2050 zachowuje się jak wąsaty wujek na weselu"

oprac. MZ
2 min. czytania
17.04.2026 19:14

- Na każdym polskim weselu w pewnym momencie pojawia się taki wąsaty wujek, który opowiada bzdury, rzuca jakieś trefne dowcipy i trzeba go dyscyplinować. I dokładnie tak zachowuje się Polska 2050 - tak o swoich niedawnych kolegach i koleżankach z Polski 2050 mówił w TOK FM Mirosław Suchoń.

Katarzyna Pelczynska-Nalecz, Miroslaw Suchon, Paulina Hennig-Kloska
Katarzyna Pelczynska-Nalecz, Miroslaw Suchon, Paulina Hennig-Kloska
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Tarcia w koalicji. "Polska 2050 zachowuje się jak wąsaty wujek na weselu"

Premier Donald Tusk chce, by na kolejnym posiedzeniu Sejmu cała koalicja broniła ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski przed odwołaniem. Byłe koleżanki i koledzy ministry z partii Polski 2050 stawiają jednak warunki. 

- Odwołam się do sytuacji, którą niemal każdy zna. Bo prawie na każdym polskim weselu w pewnym momencie pojawia się taki wąsaty wujek, który opowiada bzdury, rzuca jakieś trefne dowcipy i trzeba go dyscyplinować. I dokładnie tak zachowuje się Polska 2050, trzeba ją dyscyplinować - mówił w “Wywiadzie Politycznym” w TOK FM Mirosław Suchoń, poseł i przewodniczący KP Centrum, wiceprzewodniczący komisji ds. służb specjalnych. 

Rozmówca Macieja Kluczki dodał, że Katarzyna Pełczyńska Nałęcz nie jest posłanką. - Większość z jej posłów też nie ma tego doświadczenia koalicyjnego, więc nie do końca pewnie czują, jak działa koalicja. Koalicja to jest jeden mechanizm, który musi działać jak zegarek, po to, żeby wszystko szło do przodu - podkreślił.

I dodał: - Jeżeli dzisiaj słyszymy, że partia, która teoretycznie jest w koalicji, jest najgłośniejsza w sprawie wniosku opozycji o odwołanie ministra, to świadczy o tym, że trzeba ich po prostu dyscyplinować. Podkreślił jednak, że jest "spokojny o wynik tego głosowania".

Redakcja poleca

Suchoń wbił także szpilkę bezpośrednio liderce Polski 2050. - Mam wrażenie, że tych ultymatywnych sytuacji ze strony pani Pełczyńskiej-Nałęcz było już tak wiele, że dzisiaj, kiedy ona mówi, że ma jakieś żale dotyczące ultimatum, to wszyscy widzą, że to jest niekończący się pokaz hipokryzji. Wierzę jednak w to, że będzie czas na refleksję - podsumował polityk KP Centrum.

Źródło: TOK FM