,
Obserwuj
Polityka

Błaszczak w TOK FM: Sytuacja z CPK ma przykryć świetną konwencję PiS-u

3 min. czytania
28.10.2025 09:51

Sytuacja jest rzeczywiście bardzo dziwna - przyznał w TOK FM Mariusz Błaszczak, komentując sprzedaż strategicznej działki CPK. W opinii byłego szefa MON-u słyszymy o tym teraz, bo temat ma przykryć "bardzo dobrą konwencję PiS". - To proces przykrywkowy - stwierdził poseł.

Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak
fot. Tomasz Jedrzejowski/REPORTER
  • Jarosław Kaczyński zawiesił Roberta Telusa i Rafała Romanowskiego w prawach członka PiS po ujawnieniu afery z gruntami CPK sprzedanymi prywatnej firmie;
  • Mariusz Błaszczak wyraził zdziwienie późnym nagłośnieniem sprawy;
  • Były szef MON zasugerował, że to proces przykrywkowy, by odwrócić uwagę od sukcesów PiS;
  • Prokuratura podejrzewa, że urzędnicy mogli wprowadzić CPK w błąd, co może skutkować karami do 10 lat więzienia.

Afera z gruntami pod CPK dotyczy działki, którą KOWR - pod koniec rządów PiS-u - sprzedał właścicielowi prywatnej firmy Dawtona. Sprawę jako pierwsza opisała Wirtualna Polska. Po publikacji tego artykułu Jarosław Kaczyński zdecydował, że były minister rolnictwa za rządów PiS Robert Telus i jego ówczesny zastępca Rafał Romanowski zostali zawieszeni w prawach członka PiS do czasu wyjaśnienia sprawy.

- Zastanawia mnie, dlaczego teraz, niemal po dwóch latach, dowiadujemy się o tej sprawie. W tym przypadku media sprawowały swoją kontrolną rolę i to bardzo dobrze, gratuluję - stwierdził w "Poranku TOK FM" Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Prowadzący audycję Maciej Kluczka odparł, że według Borysa Budki ma to związek ze "skrupulatną pracą prokuratury".

Afera ze strategiczną działką CPK to "proces przykrywkowy"

Redaktor TOK FM przytoczył komentarz Piotra Glińskiego z PiS, że "nie ma zgody" na aferę CPK: "Tysiące polskich patriotów, członków Prawa i Sprawiedliwości, wypruwa sobie żyły dla Polski, broni Ojczyzny przed Tuskiem, a jakiś głupek sprzeda działkę i cała praca w piach!".

- Staram się nie kierować emocjami - zapewnił Błaszczak. Według byłego ministra obrony narodowej temat sprzedaży gruntów pod CPK wypłynął właśnie teraz, by nie mówić o "bardzo udanej konwencji Prawa i Sprawiedliwości". - Zgadzam się, że niewątpliwie jest to proces przykrywkowy - stwierdził gość TOK FM. I dodał, że wyjaśnienia Borysa Budki nie są wiarygodne.

- Jeszcze nie słyszeliśmy stanowiska byłego prezesa KOWR. Sytuacja jest rzeczywiście bardzo dziwna - przyznał Błaszczak. Jak wytłumaczył, zostanie powołany zespół do wyjaśnienia tej sprawy. - Przedstawimy efekty postępowania wewnętrznego, a jak to będzie z postępowaniem sądowym? Bóg raczy wiedzieć - stwierdził były szef MON, podkreślając, że nie sędziom, którzy będą wyznaczani do sprawy.

Państwo nie straci na aferze CPK?

Mariusz Błaszczak nie chciał odpowiedzieć, czy nie obawia się, że CPK - sztandarowy projekt PiS-u - zostanie zbrukany zarzutami korupcyjnymi wobec Roberta Telusa. - Problem polega na tym, że rząd Donalda Tuska nie realizuje CPK - przekonywał gość TOK FM. Na pytanie Macieja Kluczki, czy zgadza się, że państwo straciło miliony złotych na sprzedaży działki, poseł PiS odparł, że teren ten można wywłaszczyć.

- Uważam, że nie straci, że winni zostaną osądzeni i wobec winnych zostanie wyegzekwowane odpowiedzialność za to, a państwo polskie powinno być silne i powinno realizować projekty takie jak CPK - podkreślił Błaszczak w TOK FM.

Według prokuratury urzędnicy z KOWR mogli wprowadzić spółkę CPK w błąd co do prawnego statusu nieruchomości. Jeśli zarzuty się potwierdzą, urzędnikom grozi kara do 10 lat więzienia.

Źródło: TOK FM