,
Obserwuj
Polityka

Burzliwe obchody miesięcznicy smoleńskiej. Kaczyński o "grupie Putina"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl, PAP
2 min. czytania
10.10.2025 12:37

W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że należy walczyć o wyjaśnienie, kto wspiera i opłaca demonstrujących, którzy "co miesiąc robią awantury" w trakcie obchodów upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej.

fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl
  • Jarosław Kaczyński podczas piątkowych obchodów na pl. Piłsudskiego oskarżył przeciwników miesięcznic smoleńskich o działanie "grupy Putina" i krytykował władze za tolerowanie ich obecności;
  • Polityk zapowiedział, że PiS będzie domagać się ustalenia, kto finansuje i organizuje kontrdemonstracje, oraz egzekwowania przepisów o oddzielaniu zgromadzeń;
  • Podkreślił również, że partia będzie nadal walczyć o "prawdę o katastrofie smoleńskiej" i o ujawnienie odpowiedzialnych za "zbrodnię Putina i jego ludzi".

Kaczyński, wraz z przedstawicielami partii, złożył w piątek kwiaty przed pomnikiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku.

Na pl. Piłsudskiego zebrała się - jak co miesiąc - grupa osób sprzeciwiających się tym uroczystościom.

- Grupa Putina tutaj działa i władze przez cały czas na to pozwalają - mówił w trakcie swojego oświadczenia prezes PiS.

Redakcja poleca

Kaczyński grozi demonstrantom podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej.  "Ten czas się skończy"

Dodał, że władze "cały czas pozwalają, żeby łamana była ustawa regulująca sprawę demonstracji". W jego opinii osoby uczestniczące w organizowanych w czasie obchodów kontrdemonstracjach powinny być "co najmniej na 100 metrów" odsunięci od miejsca, w którym się one odbywają.

- Ale miejmy nadzieję, że ten czas się skończy - mówił Kaczyński. Zapewnił, że PiS będzie walczył o prawdę o katastrofie smoleńskiej, a także o "zbrodni Putina i jego ludzi".

- Będziemy także działali w tym kierunku, by ta władza, która tu przyjdzie, dokładnie ustaliła, kim są i kto wspiera, kto opłaca tych, którzy tutaj co miesiąc robią awantury - mówił Kaczyński.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154 wiozącego polską delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

Posłuchaj:

Źródło: PAP