Co dalej z relacjami polsko-ukraińskimi? Historyk nie ma złudzeń. "Prezydenci będą brnęli"
Zdaniem historyka prof. Grzegorza Motyki nie należy oczekiwać uspokojenia na linii Polska-Ukraina. Gość "Poranka TOK FM" ocenił, że prezydenci Nawrocki i Zełenski "korzystają na konflikcie, więc będą w niego brnęli".
Po decyzji Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego ruszyła fala zwracania Polsce odznaczeń, jakie otrzymali ukraińscy politycy. W tym gronie znaleźli się m.in. byli prezydenci tego kraju: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko.
Poprawy relacji polsko-ukraińskich nie spodziewa się historyk prof. Grzegorz Motyka. - To sytuacja rzeczywiście bardzo, bardzo trudna. Przyjmują ją z dużym smutkiem - mówił w "Poranku TOK FM" dyrektor Wojskowego Biura Historycznego i członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. Rozmówca Dominiki Wielowieyskiej podkreślił, że po decyzji prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek imienia "Bohaterów UPA", "w Polsce zareagowano - w sposób zrozumiały - ogromnym oburzeniem".
Historyk uważa, że obecnie najlepiej byłoby - jak mówił - postawić kropkę. - Potraktować te wydarzenia, jako - kolokwialnie mówiąc remis i spróbować pójść dalej, wracając do tego poziomu współpracy sprzed 26 maja (wtedy Wołodymyr Zełenski ogłosił swoją kontrowersyjną decyzję - red.). - przekonywał.
Gość TOK FM przyznał jednak, że nie widzi szans na takie rozwiązanie. - Obawiam się, że jest to niestety wariant bardzo mało prawdopodobny, choć na pewno byłby bardzo korzystny i dla Polski i dla Ukrainy. Ale prezydenci obydwu państw korzystają na konflikcie, więc sądzę, że będą w niego brnęli - powiedział dyrektor Wojskowego Biura Historycznego.
Źródło: TOK FM