,
Obserwuj
Polityka

Dlaczego kibole krytykują Nawrockiego? Wiceministra o "czystej manipulacji" Boguckiego

2 min. czytania
23.03.2026 08:49

Co znalazło się w zawetowanej przez Karola Nawrockiego nowelizacji Kodeksu postępowania karnego? - To jest dosyć skomplikowane, dlatego bardzo łatwo tym manipulować, tak jak zrobił to pan Bogucki. To czysta manipulacja - mówiła w TOK FM wiceministra sprawiedliwości Maria Ejchart.

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego kibicom nie spodobało się niedawne weto Karola Nawrockiego?
  • Co obejmowała zawetowana nowelizacja Kodeksu podstępowania karnego?

Decyzja prezydenta o zawetowaniu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego wywołała niezadowolenie kibiców. Na niektórych stadionach w kraju zaczęły pojawiać się transparenty krytykujące decyzję Karola Nawrockiego. Prezydent został wygwizdany na meczu Górnika Zabrze z Rakowem Częstochowa, a w ostatni weekend kibice Lecha Poznań wywiesili na stadionie transparent "Nie jesteś jednym z nas".

EN_01674485_0182
fot.

- To jest ciekawe uczucie, być dzisiaj razem z kibicami w jednym rzędzie, bo rzeczywiście to weto prezydenta wzburzyło nie tylko kibiców, ale też karnistów, obywateli - mówiła w "Poranku TOK FM" wiceministra sprawiedliwości Maria Ejchart. Jak zaznaczała, rząd podejmie jeszcze raz próbę nowelizacji.

Zmiany w Kpk miały obejmować ograniczenie władzy prokuratury i areszty wydobywcze. Nowelizacja zakazywała również wykorzystywania nielegalnie zdobytych dowodów. Według wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchy miała być "jedną z największych, jak nie największą, kompleksową reformą postępowania karnego od momentu wprowadzenia Kodeksu postępowania karnego".

Obecnie tymczasowe aresztowanie może być stosowane, gdy "oskarżonemu zarzuca się popełnienie zbrodni lub występku zagrożonego karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej osiem lat". 

W piątek Nawrocki zawetował zmiany. "Decyzja została podjęta z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w walce z najgroźniejszą przestępczością" - przekonywał wtedy rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. 

Ejchart tłumaczyła jednak, że nowelizacja nie oznaczała złagodzenia kar. - Grożąca surowa kara nie może być jedyną przesłanką do stosowania tymczasowego aresztowania. Granica surowej kary została podniesiona z ośmiu do dziesięciu lat. Druga rzecz dotyczy długości tymczasowego aresztowania - wskazywała.

Gościni Dominiki Wielowieyskiej dodała, że tymczasowe aresztowanie jest stosowane przy zaistnieniu jednej z przesłanek szczegółowych: obawy ucieczki czy matactwa albo obawy ponownego popełnienia przestępstwa.

Szef KPRP Zbigniew Bogucki przekonywał, że nowelizacja oznaczałaby złagodzenie kar dla pedofilów. - Grożąca surowa kara, na którą powołał się pan Bogucki jako ograniczenie stosowania tymczasowego aresztowania, jest przesłanką szczegółową. Ona nie musi zaistnieć i nie może być jedyną przesłanką do stosowania tymczasowego aresztowania. To jest dosyć skomplikowane, dlatego bardzo łatwo tym manipulować, tak jak zrobił to pan Bogucki. To czysta manipulacja - oceniła wiceministra sprawiedliwości. 

Źródło: TOK FM, X, Prawo.pl