Hołownia powalczy o placówkę w USA? Ekspertka o szansach
- W otoczeniu Karola Nawrockiego są inne osoby, które mają podobne ambicje i które widzą w sobie gwarantów utrzymania dobrych relacji ze Stanami Zjednoczonymi - mówiła w TOK FM publicystka Katarzyna Przyborska. Skomentowała w ten sposób nowe plany Szymona Hołowni, o których mówił Wojciech Szacki z "Polityki Insight" w podkaście "Dzieje się".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Szymon Hołownia ma się starać o stanowisko ambasadora w USA, mówił w Wojciech Szacki z "Polityki Insight" w podkaście "Dzieje się" w TOK FM;
- "Wyraźnie chce się ewakuować z polskiej polityki w jakikolwiek sposób" - skomentowała w TOK FM publicystka Katarzyna Przyborska;
- W jej ocenie, niekoniecznie jednak Szymon Hołownia ma szanse na stanowisko za oceanem. Co o tym decyduje?
Lider Polski 2050 Szymon Hołownia ma widzieć się nie w Genewie, a w Waszyngtonie na stanowisku ambasadora Polski w Stanach Zjednoczonych - tak wynika z informacji, do których dotarł Wojciech Szacki z "Polityki Insight". Mówił o tym w podkaście "Dzieje się" w TOK FM. Jak dodał, plan zakłada też, że Paweł Śliz będzie szefem partii, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz - wiceszefową i wicepremierką, a Ryszard Petru - szefem klubu.
Czy ta układanka ma sens? Zdaniem publicystki Katarzyny Przyborskiej, tak. - Nominacja Pawła Śliza może pozwolić na utrzymanie Polski 2050 w całości. Gdyby szefową partii została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, wobec której jest olbrzymia wewnętrzna opozycja, partia mogłaby się rozpaść. Ambicje Ryszarda Petru też zostaną uhonorowane - mówiła w "Wywiadzie politycznym".
Jej zdaniem, Szymon Hołownia z kolei "wyraźnie chce się ewakuować z polskiej polityki w jakikolwiek sposób".
Czy Trump polubi Hołownię?
W ocenie rozmówczyni Adama Ozgi, taka układanka mogłaby mieć mieć sens w kontekście sporu o nominacje ambasadorskie. Tym bardziej, że Hołownia mogły być kompromisowym kandydatem między MSZ a Pałacem Prezydenckim. Choć, jak od razu zastrzegła, nie jest pewna, jak ta kandydatura jest widziana przez obóz PiS.
- Wydaje mi się, że ze strony Karola Nawrockiego, w jego otoczeniu są inne osoby, które mają podobne ambicje i które widzą w sobie gwarantów utrzymania dobrych relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Przecież dla Karola Nawrockiego dobre relacje z prezydentem Donaldem Trumpem są właściwie czarnym koniem jego całej kampanii wyborczej i ogromnie ważnym punktem wszystkich jego rozgrywek także teraz - zwróciła uwagę.
Podkreśliła przy tym, że stawia on na to, że to jego zaplecze polityczne, kontakty z Republikanami, kontakty w ramach MAGA są tymi, które mogą być cenne dla Polski. - Czy ambasador Szymon Hołownia wpasuje się w ten klucz? Szczerze mówiąc, mam wątpliwości, czy on jest w ten sposób widziany. Jednak należy cały czas do koalicji demokratycznej - dodała.
Przypomniała też, w tym kontekście, że Donald Trump nie lubi Demokratów ("nie lubi swoich Demokratów, a europejskich Demokratów nie lubi jeszcze bardziej"). Po drugie, wskazała, bardzo wyraźnie powiedział, że kieruje się sympatiami i antypatiami politycznymi: Jednych lubi, innych nie lubi.
- Czy polubi Szymona Hołownię? Czy to będzie dobre rozwiązanie polityczne? Mogłoby na pewno trochę uspokoić naszą wewnętrzną scenę polityczną, ale czy przyniesie satysfakcję na polu międzynarodowym? Mam poważne wątpliwości - podsumowała w TOK FM.
Źródło: TOK FM