Hołownia zostawia po sobie "masę upadłościową"? "Powiem dosadnie"
Szymon Hołownia dementuje medialne doniesienia, według których posłowie Polski 2050 chcą uciec z tonącego okrętu i znaleźć swoje miejsce w PSL i PO. Z zapewnieniami marszałka Sejmu nie zgodził się w TOK FM dr Tomasz Słupik. - Powiem dosadnie: ten projekt możemy uznać za zakończony - stwierdził politolog.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy Polska 2050 ma jeszcze szansę przetrwać po odejściu Szymona Hołowni;
- Kto mógłby uratować tę partię;
- Jak zawirowania w Polsce 2050 wpłyną na całą koalicję rządzącą.
Co najmniej sześcioro posłów Polski 2050 zgłosiło się do PSL-u, by rozmawiać o zmianie barw - poinformowało Radio RMF FM. Według rozgłośni kolejni politycy partii Szymona Hołowni sondują możliwość transferu do Platformy Obywatelskiej. Tym doniesieniom zaprzeczył we wtorek sam lider partii. - Nie ma ani jednej osoby, która rozważałby odejście z Polski 2050 (…) Umówiliśmy się, że nie podbieramy sobie posłów, to byłby rozpad koalicji - stwierdził marszałek Sejmu i dodał, że jego partia jest "zgraną paczką”.
- Ta paczka jest w ogóle niezgrana. Gdy lider ją opuszcza, to siły odśrodkowe działają w ten sposób, że posłowie szukają nowego miejsca. Więc te ich rozmowy z PSL i PO absolutnie nie dziwią - komentował w TOK FM dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego.
W ocenie rozmówcy Filipa Kekusza marszałek Sejmu "nie rozumie reguł polityki", gdy mówi o lojalności partii koalicji rządzącej, które umówiły się, że nie będą podbierać sobie posłów. - Zarówno Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i Donald Tusk są bardzo doświadczonymi politykami, więc zakulisowe rozmowy nie zaczęły się wczoraj, ale od razu po klęsce Szymona Hołowni w wyborach prezydenckich - podkreślił politolog.
Kontynuując wątek lojalności w polityce, ekspert wytknął Hołowni, że sam jej nie zachowuje wobec swoich wyborców. - Oni na to się umawiali z Polską 2050, że jej lider w połowie kadencji odejdzie z polityki (…) To Szymon Hołownia zerwał umowę z obywatelami - stwierdził, odnosząc się do zapowiedzi marszałka Sejmu, że chciałby zostać komisarzem ONZ ds. uchodźców.
Hołownia zostawia po sobie "masę upadłościową"? "Powiem dosadnie"
Jak dodał politolog, klub parlamentarny Polski 2050 może nie dotrwać do końca tego roku, przynajmniej w obecnym kształcie. - Powiem dosadnie: ten projekt możemy uznać za zakończony - wskazał.
Zapytany, czy Ryszard Petru jest w stanie wyprowadzić tę partię na prostą, gość TOK FM powątpiewał. - Nie ma pozycji w tym ugrupowaniu (…) Jeśli jest ktoś, kto może ocalić resztki z tej masy upadłościowej, to zrobiłaby to Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Michał Kobosko - mówił Słupik. Zastrzegł jednocześnie, iż ten ostatni jest europosłem i wątpliwe, by zrezygnował z dobrze opłacanej funkcji.
- Polska 2050 jest pod wodą. Dlatego moim zdaniem Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie ma szans, żeby zostać wicepremierką. To jest też rodzaj "kary” politycznej za nieodpowiedzialność i nieprzewidywalność Szymona Hołowni. Natomiast koalicja będzie trwać - powiedział, choć prognozował, że do końca kadencji Sejmu w obozie rządzącym będą "turbulencje". - To niedobrze wróży na kolejne dwa lata - spuentował rozmówca Filipa Kekusza.
Źródło: TOK FM