Afera z działką pod CPK. Horała bagatelizuje, a politycy ostro komentują. "Kłamał"
Marcin Horała jako pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego miał przed sprzedażą ziemi pod budowę lotniska dwukrotnie spotykać się z bratem i ojcem wiceprezesa firmy Dawtona Piotra Wielgomasa. Zdaniem Horały "działka nie była kluczowa dla realizacji projektu".
- Zdaniem byłego pełnomocnika rządu ds. CPK działka sprzedana wiceprezesowi Dawtony "nie była kluczowa";
- Marcin Horała miał, wedle ustaleń WP, dwukrotnie spotykać się z krewnymi wiceprezesa firmy - drugi raz tuż przed wystawieniem ziemi na sprzedaż;
- Horała przekonuje, że po spotkaniach nie zmieniły się plany, co do stworzenia CPK.
Na działce w Zabłotni miała znaleźć się jedna z linii kolejowych prowadzących do CPK. Grunt sprzedano jednak wiceprezesowi firmy Dawtona Piotrowi Wielgomasowi.
Jak w czwartek ujawniła Wirtualna Polska, ówczesny pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała jeszcze przed dokonaniem transakcji miał dwa razy spotkać się z bratem i ojcem Wielgomasa - drugie spotkanie miało miejsce tydzień przed wystawieniem działki na sprzedaż.
W piątek Horała odniósł się do publikacji, podkreślając, że z uwagi na swoją funkcję odbył "setki spotkań z samorządowcami, przedsiębiorcami i obywatelami". Wielgomasowie mieli zgłosić się do niego z zastrzeżeniami, że plany CPK kolidują z ich działalnością rolną. Horała przekonywał, że po spotkaniach plany lotniska nie uległy zmianie. Jak stwierdził, "CPK dalej występowało o przejęcie działki i przeciw jej sprzedaży - na co są dowody na piśmie". I dodał, że działka "nie była kluczowa" dla realizacji projektu.
Quiz: Sprawdź, czy jesteś na bieżąco i czy wiesz, co wydarzyło się w mijającym tygodniu!
Słowa byłego pełnomocnika komentowali politycy. Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec oskarżył Horałę, że "kłamał na temat sprzedaży działki właścicielom Dawtony". Zdaniem europosła KO Łukasza Kohuta, Horała wiedząc o planowej transakcji, "nie zrobił kompletnie nic, żeby ją powstrzymać".
Do sprawy odniósł się też były poseł Konfederacji Krystian Kamiński, według którego PiS "nie uda się uciec od tej afery". Jak dodał, "działanie na szkodę państwa musi zostać rozliczone - inaczej nie będzie żadnej normalności w życiu publicznym".
Źródło: Wirtualna Polska, Interia